Nail Polish Confidential Tag

Dawno już nie było u mnie żadnych tagów. Jak wiecie lubię tego typu zabawy, bo pozwalają one poznać inne osoby. Dzisiaj jednak będzie taki, który zmusza do przetrzepania lakierowej kolekcji
Idąc śladem za Zaczarowaną i Kotkiem Pstrotkiem podchodzę do tagu lakieromanniaczek, czyli Nail Polish Confidential Tag. O co chodzi? Dowiecie się w trakcie. No to zaczynamy ;)
Co do tego lakieru nie miałam wątpliwości. Najstarszym lakierem w mojej kolekcji jest perłowa biel (kiedy to było modne^^) Vollare N'Joy. Jest ze mną od niepamiętnych czasów, a trzyma się całkiem nieźle. Jedynie pędzelek troszkę się powyginał, ale problemów przy malowaniu nie sprawia żadnych. Kosztował góra 5 zł.

Może nie jest z najnowszej kolekcji, ale jest ze mną od wczoraj z wyprzedaży u Blanki. Zawzięcie na niego polowałam gdy rozpoczęła się wyprzedaż lakierów My Secret, aż w końcu 183 Sea shell jest ze mną ♥

Bez wątpienia najdroższy w mojej kolekcji jest OPI Big red apple. Dostałam go od Grześka kupionego w Sephorze w regularnej cenie 49 zł. Chyba musi mnie kochać ♥

Kiedyś jak w szkole średniej kończyłam wcześniej często zanim Grzesiek wyszedł do szkoły często gęsto zaglądałam na bazarek przy Włościańskiej, gdzie w sklepie wszystko po 1zł można było kupić lakiery Editt Cosmetics. Teraz chyba tylko on mi został - z serii Lovely nail, bez numerka niestety. Muszę się również pochwalić, że w tym roku nad morzem kupiłam za równie zawrotną kwotę zeta matowy pomarańcz Wibo ;)

Uważam, że pod tanie perełki podchodzą lakiery Safari. Mają bajeczne kolory i jak na lakiery, które znajdują się w przedziale do 5 zł świetne krycie i trwałość, choć wiadomo, można trafić na buble. Na zdjęciu neonowy róż bez numerka.

Jak zobaczyłam go w Rossmannie od razu chciałam go mieć. Piękny, soczysty kolor wołał do mnie mamo z półki. Jednak Wibo Express growth nr 484 okazał się beznadziejny jeśli chodzi o krycie. PO 4 warstwach lakier dalej nie kryje białych końcówek bez prześwitów, a ponadto schnie w nieskończoność..

Muszę przyznać, że wybór 3 ulubionych nie był najłatwiejszy. Mam kilka lakierów, którymi mogę w kółko malować paznokcie, różne ulubione kolory. Jeśli jednak miałabym wybierać tylko 3, to najprawdopodobniej byłby to Lovely Baltic sand nr 1 - to już moja druga buteleczka. Świetny kolor, ładnie błyszczy, bajeczne krycie, pięknie prezentuje się zarówno u rąk jak i u stóp. Wakacyjny hit, a gdy nie masz pomysłu na mani on Cię uratuje.
Nie da się ukryć, że lubię malować pazurki na niebiesko. Lakier My Secret 168 Fruit cocktail to zdecydowanie mój typ - piękny odcień, dobre krycie i w dodatku pachnie w trakcie malowania. Żyć nie umierać ;)
Jeśli nie mam czasu idealnie sprawdza się u mnie IsaDora 636 Latina red - to ciepły czerwony kolor, taki radosny, nie klasyczna krwista czerwień. Kryje idealnie po pierwszej warstwie i schnie w mgnieniu oka. Muszę przyznać, że jest wspaniały, a i dość wydajny jest. Mimo, że mam go już tyle czasu i często nim maluję paznokcie, to wciąż jest go ponad połowa.

A jak wyglądałyby Wasze odpowiedzi? :)

42 komentarze:

  1. U mnie pewnie by nic nie było, bo unikam malowania paznokci już dłuższy czas, chociaż czasem mam chwilę słabości i kupię lakier a później użyje go raz na ruski rok. Seria baltic sand jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się że i Ty odpowiedziałaś na tag! :)
    Podobają mi się najbardziej lakiery z my secret - ta brzoskwinia szczególnie!
    Z safari to u mnie różnie bywa - 2 mam co są jak najbardziej ok, a 1 taki który płytkę barwi :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tej cudnej czerwieni z OPI <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny tag, może też nad nim pomyślę ;). Również uważam, że lakiery z Safari to tanie perełki ;). Oo i mam taki sam kuferek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten z opi bym kochała! Ten z mysecret muszelkowy tez bomba! No i ten z safari !

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie ładne mieszkanko mają te lakiery.
    Sama nie wiem, czy umiałabym odpowiedzieć na te pytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tylko tak do zdjęcia, normalnie mają większe mieszkanko ;)

      Usuń
  7. ten najnowszy lakier ma śliczny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Twojej kolekcji mam taki sam z Lovely.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny ten tag :) Bardzo podoba mi się ten lakier z My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten MySecret z ostatniego zdjęcia ma przepiękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lovely Baltic sand jest też moim nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piaski Lovely też lubię ale akurat tego koloru nie mam :) Safari chyba gdzieś jeszcze mam, a chyba z 3 już wyrzuciłam bo się przeterminowały i kiepsko się zaczęły spisywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużym plusem jest, jeśli lakier mimo tego, że jest po terminie działa bez zarzutu - tj. nie zmienia konsystencji czy nie gęstnieje :)

      Usuń
  13. bardzo fajne lakiery :) ja lubie lakiery z golden rose.

    OdpowiedzUsuń
  14. My Secret, ten nowy jest piękny, piękny, piękny. ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł na post :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekny OPI😊😊sama chyba nie umiałabym wybrać najbardziej ulubionego lakieru😊

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie kolekcja lakierow licha ;) G. faktycznie musi Cie mocno kochac, bo cena OPI powala ;) Lakier z Lovely super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. też cały czas zastanawiam się nad tym tagiem :) I do nagjroszych lakierów też trafiłby mój z tej serii tylko taki brudny niebieski :D jest po prostu tragiczny :D

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo podoba mi się ta czerwień OPI . najbardziej lubię piaskowe lakiery

    OdpowiedzUsuń
  20. A ten najtańszy ma taaaki piękny kolor, podoba mi się :)
    Ja najgorsze lakiery też mam chyba z wibo, u nich utrafić na lakier z dobą jakością to sukces.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze to wszystkie bym przygarnęła. Ostatnio polubiłam się z piaskowymi lakierami.
    Pozdrawiam Emm

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mi się podoba ten tag. Marzy mi się lakier z OPI ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najnowszy bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  24. OPI bardzo mi się spodobał, baaa nawet mam jego miniaturkę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Opi mi się marzy, ale najdroższy u mnie chyba jest Orly ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam większość lakierów, które pokazałaś :] Ale OPI mnie interesuje bardzo :]

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja lakierów mam tyle, że miałabym spory problem. Ale przyznam się, że lakierów z OPI jeszcze nie miałam, a mam ochotę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja OPI stosuję tylko u kosmetyczki:) Są bardzo dobre i długo się trzymają.

    OdpowiedzUsuń
  29. TAG wydaje się naprawdę ładny, ale nie wiem czy byłby prosty dla osoby, która ma bardzo dużo lakierów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przy Twoich zbiorach faktycznie mogłoby być ciężko :D

      Usuń
  30. Zaintrygowała mnie naklejka "pachnę podczas wysychania" :D
    Zauważyłam też lakier wibo, który włożyłaś do kategorii "najgorszy zakup"- też go mam :) Jednak ciężko mi stwierdzić czy jest aż taki zły. Pamiętam, że kupiłam go specjalnie do malowania brazylijskiej flagi więc cięzko mi ocenić :) Ale trzymał się dobrze :)
    Pozdrawiam !
    http://www.3stepstohealth.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pachnie, choć zdecydowanie dłużej trzyma zapach lakier Kiwi z tej samej serii, którego pokazywałam swatche na blogu ;)
      Mam inne z tej serii i nie wszystkie sprawiają takie problemy, jednak ten jak i np szary czy kobalt takie numery odstawia, że nawet po 3-4 warstwach końcówki dalej prześwitują :(

      Usuń
  31. też uwielbiam ten piasek Baltic Sand :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mam trzy inne kolory z wibo, ale nie narzekam, może to kwestia pigmentacji danych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Mam również żółtka czy kiedyś też jasny niebieski i pigmentacja całkiem okej, a ten i kobalt czy szarak są niestety kiepskie w tej kwestii..

      Usuń
  33. Też myślę o tym tagu :) ale na razie nadrabiam zaległości :)
    Świetna ta brzoskwinia z my secret <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger