10 pomysłów na świąteczną aranżację stolika kawowego | BLOGMAS 2016

10 pomysłów na świąteczną aranżację stolika kawowego | BLOGMAS 2016

Do świąt zostało raptem 2 tygodnie. Nikogo więc nie dziwi fakt, że wszędzie pojawiają się świąteczne ozdoby: w domu, parku, centrum handlowym. Iluminacje miast dodają świątecznego charakteru w chłodne wieczory. Mają w sobie taką świetlną magię, która sprawia, że cieplej nam na serduszku, a uśmiech sam ciśnie się na usta. Może to jest właśnie krok ku temu, by być weselszym w okresie świątecznym? Nawet jeśli nie, to wprowadźmy troszkę klimatu i zaaranżujmy świątecznie stolik kawowy. Jak sama nazwa mówi, jest to mały mebelek, a więc i przestrzeń ograniczona - musi być jeszcze wokół miejsce na kilka filiżanek czy talerz z ciastkami. Chcecie poznać moje propozycje?

Codzienna aranżacja


Ta aranżacja sprawdzi się w mieszkaniu z jasnymi meblami - do moich białych mebli z Ikei pasuje idealnie. Sądzę również, że jest najbardziej pozytywna, a i przy dzieciach zrobi furorę. Musicie przyznać, że bieżnik w świąteczne ciasteczka jest mega uroczy!

Przy każdej aranżacji użyłam poinsecji, czyli gwiazdy betlejemskiej. Jest to najbardziej świąteczna roślina obok jemioły i choinki, a przy tym również łatwo dostępna w marketach budowlanych, kwiaciarniach jak i supermarketach. Umieściłam ją w ażurowej osłonce (Ikea) lub ceramicznej doniczce z reniferami (Home&You). Do tego dostawiłam pasującą motywem paterę-renifera (Home&You) wypełnioną maślanymi ciasteczkami. W innym wariancie użyłam miseczki gwiazdki z trio na deseczce (A'Tab), w której umieściłam żelki oraz lampion - ośnieżony, świąteczny domek (Kaufland).

W srebrze

Jeden z piękniejszych kolorów w czasie świąt. Kiedyś marzy mi się choinka ubrana w srebrno-niebieskie bombki. Taka kolorystyka może sprawia nieco mroźne wrażenie, ale nie można odmówić jej elegancji.

Z tym kolorem należy być ostrożnym, aby nie osiągnąć festyniarskiego efektu. Sprawdzi się tutaj minimalizm - tak samo jak w przypadku biżuterii. Pojedyncza patera ze świecą obsypaną srebrnym brokatem, świecznik-lampion, czy patera i małe świeczki w kształcie gwiazd zupełnie wystarczą. Wszystkie akcesoria z tych aranżacji dostaniecie w Home&You. Świeczki w kształcie gwiazdek po wypaleniu będą mogły awansować do rangi świeczników, ale możecie kupić takie również od razu - również są dostępne w sprzedaży. 

Dekoracje w bieli i złocie

Biel i złoto to również charakterystyczna dla świąt kolorystyka - tak samo ważna niczym czerwień. Przejrzysta serweta z biało-złotymi ornamentami z Home&You służy nam tutaj za bazę. Serweta nakazuje bardziej elegancki wystrój. Pasuje tutaj wykorzystanie zarówno białych, złotych lub drewnianych elementów. 

Białą aranżację stanowi gwiazda betlejemska w ażurowej osłonce oraz kominek Yankee Candle na ażurowej podstawce (Ikea). W nim oczywiście niezbędne będą woski o świątecznych zapachach maślanych ciasteczek, korzennych przypraw do pierniczków oraz iglastych drzewek.
Aranżacje w złocie mogą być bardziej okazałe - jak ta zmiksowana z drewnianą paterą obsypaną złotymi gwiazdkami (można dostać je w niektórych marketach). Na paterze nie może zabraknąć tealightów (tradycyjnych, lub złotych gwiazdek z KIKa, które pokazywałam Wam jakiś czas temu na Facebooku) lub złotej świeczki (Home&You - po wypaleniu zostanie bardzo ładny świecznik).
Tą samą świeczkę wykorzystałam w bardzo minimalistycznej aranżacji dla osób, które nie lubią przepychu. Oprócz niej postawiłam jedynie złotą paterę w kształcie gwiazdy (Home&You), którą wyłożyłam maślanymi ciasteczkami. Takie idealnie sprawdzą się do kawy, a gdyby je tak polukrować, to już w ogóle bajka. Ta sama patera może posłużyć jako podstawka pod świecę (Home&You).


Co sądzicie o moich pomysłach?
Która aranżacja najbardziej przypadła Wam do gustu?
6 filmów, bez których nie wyobrażam sobie świąt | BLOGMAS 2016

6 filmów, bez których nie wyobrażam sobie świąt | BLOGMAS 2016

Playlista wcale nie musi być muzyczna. Może tak jak ja uwielbiasz urok świątecznych filmów? Po jakie popularne produkcje sięgasz w czasie świąt? Filmów, których akacja toczy się w czasie świąt jest mnóstwo. Jednak pośród nich mam kilka takich, bez których nie mogę się obejść i oglądam je co roku - taka mała tradycja. Chcesz je poznać, a może również je lubisz? Sprawdźmy to ;)

To właśnie miłość

Kilka historii o miłości, które przeplatają się w około świątecznym czasie. Młodzieńcza miłość, śmierć żony, zdrada, nowe uczucie.. Wszystko okraszone świetną obsadą oraz genialną ścieżką dźwiękową na czele z hitem All I want for Christmas. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych filmów świątecznych z angielskim humorem.

Listy do M.Listy do M. 2

Listy do M. to polska wersja To właśnie miłość. Nasz rodzimy humor w pięknej oprawie - również mogę zachwalać soundtrack, dobór aktorów, ale również zabawne i momentami poruszające sceny. Samotnie wychowujący syna ojciec w końcu trafia na miłość życia, bezdzietnemu małżeństwu dziecko spada z nieba, dochodzi do rozwiązywania małżeńskich problemów.. samo życie :)


Kevin sam w domuKevin sam w Nowym Yorku

Tego filmu nikomu nie trzeba przedstawiać. Bawi pojawiając się na ekranach już kilkanaście lat. Historia chłopca, który w święta postanawia bronić domu, w którym został sam przed rabusiami jest znana każdemu pokoleniu. Na uwagę zasługuje również kontynuacja w NY, kiedy to bohater spotyka znajomych złodziei w wyniku pomyłki samolotu.

Cztery gwiazdki

Święta w rozjazdach to coś, co może być bardzo fajne jak również i męczące. Przekona się o tym para, która będzie musiała odwiedzić po kolei każdego ze swoich rozwiedzionych rodziców. Kompilacja wpadek czasem rozbawi, czasem zażenuje. Ale niech podniesie rękę ten, u którego w święta wszystko wypada idealnie ;)

Święta Last Minute

Któż nie chciałby uniknąć świątecznego szaleństwa? Do takiego wniosku dochodzą Krankowie, którzy planują urlop na Karaibach. Córka jednak zmienia ich plany, kiedy oznajmia, że jednak przyjedzie na święta. Od tego momentu możemy odczuć zdwojone tempo przygotowań, przeciwności losu, z jakimi mierzą się bohaterowie oraz sąsiedzką pomoc. Cóż, tak to bywa, gdy chce się stworzyć atmosferę świąt taką jak zawsze. Czy ktoś z Was przygotowywał kiedyś święta pod taką presją czasu?

Wesołych świąt

To komedia o sąsiedzkiej walce kto lepiej przyozdobi dom na święta. Prześciganie się w pomysłach, ilości świecidełek oraz ozdób wokół domu to chleb powszedni w tym filmie. Jeśli ktoś szuka pomysłu na świąteczną dekorację domu, to jest to bardzo przerysowana propozycja do obejrzenia. Na dokładkę sąsiedzkie relacje - troszkę na zasadzie pies z kotem ;)

Który z filmów jest Ci znany?
Po jaki sięgniesz w te święta?
Dobra partia, czyli Shinybox by Pewex

Dobra partia, czyli Shinybox by Pewex

Przyszedł do mnie kilkanaście dni temu. Wyczekiwany, wypatrywany - najnowszy Shinybox. Zeszłoroczna edycja Shiny we współpracy z Pewexem zachwyciła mnie pełnowymiarowym kosmetykiem Organique. Myśląc o zeszłorocznym sukcesie pudełeczka teraz również liczyłam na boom. Jak wypadło


Po pierwsze jestem strasznie zawiedziona jakością nowych kartoników shiny. Niby lepiej zainwestować w zawartość niż opakowanie, ale bardzo lubiłam wykorzystywać je do segregacji kosmetyków w szafie. Poza tym wyglądały po prostu estetyczniej.
Zawartość jest zróżnicowana, więc za to leci duży plus. Mamy tutaj kolorówkę, pielęgnację a także coś dla chwili relaksu. Odnoszę jednak wrażenie, że Shiny ściągnął pomysł od innych istniejących na rynku pudełeczek. Z drugiej jednak strony miło, że ekipa się rozwija i szuka kolejnych patentów na zadowolenie nas swoim zestawem.

Kolorówka, czyli lakier do paznokci, błyszczyk oraz puder. Wszystkie te kosmetyki to dla mnie nowości. Najmniej chyba cieszy mnie puder, jeszcze nie wiem, czy będzie to mój kolor. O lakierach Mollon słyszałam dużo dobrego, a kolor, który mi się trafił jest iście świąteczny, więc na pewno się nie zmarnuje. Produkty do ust to jedne z częściej przeze mnie kupowanych i używanych, więc ten błyszczyk chętnie przetestuję.

Żel pod prysznic Stenders mógłby być hitem pudełeczka.. gdyby był pełnowymiarowy. Cieszę się jednak, że urzekł mnie zapachem peeling do ciała (i przede wszystkim, że trafił mi się on a nie masełko). Pachnie jak moje ulubione kosmetyki od Craft'n'beauty - kokosem i trawą cytrynową, więc mam nadzieję, że będzie z tego miłość. Z tego grona najmniej cieszy mnie mydło w kostce - nie jestem ich fanką, wolę kremowe mydła w płynie.

Przypinka to niby fajny gadżet, jednak wyrosłam z ich użytkowania, więc niestety mi się nie przyda. Herbatka to ciekawe urozmaicenie na chłodne wieczory pod kocem z książką - swoją drogą dawno nie miałam okazji na takie spędzanie czasu. Może to idealny pretekst ku temu?


Co sądzisz o takim zestawie kosmetyków?
Jesteś/byłabyś zadowolona?
Świąteczna wishlista, czyli kup mi Mikołaju..| BLOGMAS 2016

Świąteczna wishlista, czyli kup mi Mikołaju..| BLOGMAS 2016

Coroczne publikowanie na blogu mojej wishlisty z prośbami do Mikołaja lub systemem motywującym do zakupów konkretnych rzeczy stało się już niemal tradycją przedświąteczną. Tym razem ten wpis zostaje dodatkowo dorzucony do akcji Blogmas 2016, w której w tym roku biorę udział. Przyznaję, że gdy pojawiam się w sklepie to chcę mnóstwo rzeczy, a tworząc ten wpis nagle okazało się, że aż tyle nie potrzebuję. W pamięci utknęło raptem kilka rzeczy..


Moje poprzednie listy do Mikołaja:


  1. Drogi Mikołaju, nie wiem jak to zrobisz, ale marzy mi się piżamka z logo Reese's (i cały wór tych słodkości!). Natrafiłam na nią na swoje nieszczęście na instagramie i teraz spędza mi sen z powiek, bo wszędzie gdzie już na nią trafię jest cholernie droga lub nie ma mojego rozmiaru.
  2. Marzy mi się również jakaś planszówka - zawzięłam się na Gierki małżeńskie, ale równie chętnie przygarnę Taboo. Kuszą mnie gry towarzyskie, które mogą przynieść lawinę śmiechu ;)
  3. Kolejny punkt mojej wishlisty to płyta Kings of Leon Mechanical Bull. Ukochany zespół, a na krążku jedne z ulubionych piosenek: Supersoaker oraz Temple. Nie obrażę się również za płytę Only by night, bo ostatnio ją zabiłam wkładając po omacku płytę do radia samochodowego.. Psst, ta wersja okładki bardziej mi się podoba.
  4. Obiektyw makro do mojego Nikona już od dawna chodzi mi po głowie - lubię robić zdjęcia przyrody (np krople rosy, szron), jednak póki co muszę sobie radzić obiektywem z Biedronki do telefonu. W sumie wciąż się waham, czy jest mi taki niezbędny, ale.. gdyby był to na pewno by się nie zmarnował :D
  5. Zimowe płytki do stempli od B.loves plates powoli wychodzą ze sfery marzeń - teraz już tylko czekam aż dotrą, ale mimo wszystko przewijają się już jakiś czas przez wishlisty i plany zakupowe ;)
  6. Duża świeca Kringle Candle Grey. Obiecuję sobie ją już od dawna, a wciąż jakoś tak się dzieje, że jest tyle innych wydatków, a nawet oszczędzanie poprzez program partnerski Goodies jakoś bokiem mi idzie.. Cóż, kiedyś na pewno będę ją miała! ;) Oprócz niej chętnie na święta wzięłabym Candy Cane Lane od Yankee czy jakąś małą świecę WoodWicka dla skwierczącego knota ;)
  7. Markowy zegarek - nie żebym była sroczką czy zależało mi na lansie. Jedyne czego chcę to trwałości. Moje ładne zegareczki, które dostałam w zeszłym roku na święta niestety już zakomunikowały mi wyczerpanie baterii, a w jednym miętowym popękał pasek. Chciałabym ładny, elegancki i uniwersalny zegarek. W Swissie bardzo spodobał mi się model Cluse La Boheme, jednak wolałabym bardziej neutralny kolor paska - będę szukać ;)
  8. Na końcu listy znajduje się Tangle Angel. Wygląda niezwykle uroczo, a w dodatku sądzę, że nie wypadałby mi tak z ręki jak klasyczny Tangle Teezer. Pięknie prezentowałby się również na mojej toaletce z Ikei.

A co Wy chcielibyście dostać w prezencie? :)

Hot chocolate

Hot chocolate

Zima chyba na dobre się u nas rozgościła. Słoneczko świeci, a śnieg leży i ani  mu się widzi roztapiać. Może to i dobrze? W końcu mamy jakiś zarys zimy, którego od kilku lat brakowało. Oby wytrwał tak jeszcze do świąt, to wszystkie dzieciaczki będą zadowolone. A skoro już o zimie mowa, to może dzisiaj zastanowimy się jakie zapachy się z nią kojarzą? ❄

Świeży, mroźny powiew powietrza, zapach drzew iglastych z lasu, świąteczne zapachy wyłaniające się z kuchni.. Każdemu zima kojarzy się na swój sposób. Do mnie przemawia zapach (i smak!) gorącej czekolady. Idealnie odwzorował go Kringle pod postacią wosku Hot chocolate i upewnił mnie, że zamówienie go z Goodies było świetnym wyborem. Jest to zapach słodki, ale nie męczący. Przywodzi na myśl same dobre chwile: jak chłopak rozpieszcza mnie czekoladą Van Houtena, gorącą czekoladę do mega słodkich naleśników z przyjaciółką czy najsłodszą czekoladą po łyżwach jaką kiedykolwiek zrobiłam. Jest to jeden z intensywniejszych wosków jaki paliłam w ostatnim czasie.


Łapka w górę, kto lubi gorącą czekoladę 😃
Nowości listopada

Nowości listopada

Wraz z początkiem grudnia nadchodzi pora na co miesięczne podsumowanie moich kosmetycznych zakupów. Miało być tego niewiele - tak jak sobie zawsze obiecuję, jednak wyszło troszkę inaczej. Co nowego mi przybyło? Sprawdź szybko!

Rossmann skusił mnie cenami na do widzenia. W taki sposób trafił do mnie błyszczyk Lovely za całe 3 zł, szminka w kredce Rimmela za jakieś 6 zł i chusteczki do higieny intymnej. Żal było nie skorzystać z tak szalonych cen, ale i tak pohamowałam się i wzięłam tylko po jednej sztuce. Dodatkowo dorzuciłam suchy szampon Batiste przeceniony ze względu na brak zatyczki oraz moją ulubioną piankę do golenia.

Yves Rocher co miesiąc kusi gratisami do zakupów dla posiadaczy karty lojalnościowej. Tym razem była to kredka do oczu. Okazała się być na tyle ładna, że pobiegłam tam szybciutko po szampon, którego niestety nie ma na zdjęciu. Przemiła kierowniczka, którą zdążyłam już poznać namówiła mnie na jeszcze jeden kosmetyk, który gwarantował mi dodatkowe pieczątki na karcie - świątecznie myśląc wzięłam pomarańczkę. Koniecznie muszę się tam wybrać jeszcze po kolekcję świąteczną - żurawina pachnie mega kusząco!

Biedronka dawno już nie skusiła mnie gazetkami kosmetycznymi, jednak skorzystałam z tego, co od jakiegoś czasu mają stale w ofercie. Wzięłam micelka, który stoi u mojego faceta, trzypak wacików, dwupak żeli pod prysznic (jeden został u lubego) i znane złuszczające skarpetki. Już je zastosowałam, moje stopy wyglądają jak u jakiejś trędowatej, ale efekt końcowy jest tego warty. Zwłaszcza, że ostatnio nie miałam czasu na ich pielęgnację..

Blogowe wyprzedaże zawsze kuszą. U Kaczki z piekła rodem zakupiłam wodę toaletową Calvin Klein One summer - uwielbiam całą serię tych zapachów! Natomiast u Aalimki wybrałam kilka lakierów - w tym hybrydy, a ona dorzuciła mi kilka gratisów (m.in. karuzelę do zdobień).

Goodies skusiło mnie obniżkami podczas Black Friday. Zamówiłam sobie popularną paletkę I <3 Chocolate, zestaw do brwi, korektor oraz pędzelek do blendowania cieni. Obowiazkowym punktem był również wosk - tym razem wzięłam gorącą czekoladę Kringla.

W poszukiwaniu cienkopisów kreślarskich w kierunku rapitografów przemierzyłam sklepy papiernicze Nowego Dworu. Dwie sztuki 0,1 i 0,5 w cenie 10 zł/szt zakupiłam w końcu w Oleńce.

Hebe odwiedziłam przypadkiem - przez szybę dojrzałam promocję na maski Kallosa, ale nie wybrałam żadnej dla siebie. Przeszłam się po sklepie, dojrzałam kosmetyki z listopadowego Shinybox (zawartość pokażę na blogu już wkrótce!) i dojrzałam promocję na kosmetyki ProSalon. Nie zdarzają się one często, więc koniecznie musiałam skorzystać. Skusiłam się na nawilżający szampon do włosów (pachnie jak Bounty!) oraz dwie dwufazowe odżywki w sprayu: keratynową oraz intensywnie nawilżającą.

Kontigo kusiło mnie ofertami podczas Black Friday, jednak ostatecznie w sklepie wzięłam jedynie odżywkę do włosów za niecałe 3 zł. Troszkę głupio było mi iść do kasy tylko z nią, więc jeszcze chwilkę się porozglądałam. Dojrzałam szafę Pierre Rene i zaryzykowałam kupując swoją pierwszą hybrydkę od nich - wybrałam szarość Marengo.

Organique to jeden z tych sklepów, z którego mogłabym mieć wszystko po kolei. Tym razem jedynie uzupełnienie zapasów - masło shea o zapachu habibi. Jest to bardzo męski zapach, ale w prawdzie jest on dla mojego faceta. Miałam już wersję mango i truskawkę z guawą - świetnie się sprawdzały, a skoro udało mi się faceta namówić na pielęgnację.. ;)

A jak bilans kosmetyczny wypada u Was?
Pielęgnacja twarzy: cera trądzikowa

Pielęgnacja twarzy: cera trądzikowa

Zaczerwienione zmiany na twarzy potrafią skutecznie zniechęcić do wyjścia z domu i pokazywania się światu. Zwłaszcza jeśli pojawiają się dość regularnie szpecąc naszą twarz. Wiem, że są osoby, którym pryszcz będzie wyskakiwał notorycznie w jednym punkcie - np na czole w strefie T, innym zasypie całą twarz. W dodatku trądzik to problem dla nie tylko osób w wieku dojrzewania. Sama coś o tym wiem, więc przychodzę dla Was z poradami oraz otuchą, że można się pozbyć tego problemu.

Trądzik charakteryzuje się wysypem niedoskonałości. Są wśród nich zaczerwienione, ropne krosty, zaskórniki, podskórne gule, które wyróżniają się na skórze, a niekiedy bolą. Najczęściej wyskakują one na cerach tłustych, mieszanych - takich, na których można zauważyć nadmiar produkcji sebum. Jest to efekt pracy hormonów, nadmiernego przesuszania skóry lub po prostu dziedziczenia. 

Istnieje wiele rozwiązań problemu. Wyciśnięcie pryszcza to jednak efekt chwilowy - krosta powiedzmy spłaszczy się, gdy pozbędziemy się ropy. Jeśli jednak to miejsce nie zostanie odkażone, to istnieje ryzyko rozsiania tego na większą część twarzy i koło się zatacza. Można również czekać aż wszystko samo zniknie. Nie każdy ma tyle szczęścia, aby tak się stało. Poza tym działanie zmusza nas do wyrabiania sobie dobrych nawyków, regularności, więc czemu nie spróbować?

DOTYK

Na start odpuśćmy sobie próby wyciskania krostek. Ograniczymy w ten sposób powstawania nowych krostek. Kolejny punkt to zaprzestanie dotykania twarzy. Podpieranie ręką brody czy czoła kompletnie odpada. To działa na tej samej zasadzie co przeczesywanie palcami włosów lub bawienie się grzywką - włosy szybciej się przetłuszczają. Na dłoniach mamy przecież resztki kremu, pyłki i kurze, mnóstwo bakterii, więc po co to nanosić na twarz? Podrapanie swędzącego noska okej, ale poza tym ręce precz z twarzy.

PIELĘGNACJA: OCZYSZCZANIE, ZŁUSZCZANIE I NAWILŻANIE

Skup się na pielęgnacji: łagodnie oczyszczaj i nawilżaj twarz, bez tego ani rusz. Tak jak pisałam wcześniej: trądzik wiąże się na ogół z nadmiarem sebum, którego musimy się pozbyć, ale w delikatny sposób. Uważaj w jakie kosmetyki inwestujesz. W drogeriach jest pełno kosmetyków do pielęgnacji przeciwtrądzikowej, jednak odnoszę wrażenie, że marki starają się prześcigać w ich produkcji, co nie do końca idzie z jakością. Kosmetyki zawierają alkohol, który mocno wysusza oraz ściąga skórę, a ta broniąc się zaczyna produkować jeszcze więcej sebum i problem zamiast znikać nasila się.
Wybierz polecane kosmetyki z dobrymi opiniami, najlepiej marek spotykanych w aptece. Sama wybrałam kosmetyki La Roche Posay z serii Effeclar. Jedna ze znajomych blogerek poleciła mi oczyszczający żel, do którego teraz wracam za każdym razem, kiedy zauważam nawrót niedoskonałości, a on mi pomaga. Dołączam do niego również krem Effaclar Duo [+], który nawilża i matuje, a w dodatku wspaniale sprawdza się nawet jako baza pod makijaż. Nie zapominajmy również o złuszczaniu: wybierz zwykły lub enzymatyczny peeling, albo kosmetyk wielozadaniowy jak np mikrozłuszczający tonik zwężający pory.

MAKIJAŻ

Zdaję sobie sprawę, że najchętniej przy pomocy makijażu ukryłabyś wszystkie niedoskonałości. Pamiętaj o tym, żeby jednak odpuścić sobie na ten okres ciężkie, zapychające podkłady. I pod żadnym pozorem nie popełniaj grzechu głównego. Zawsze zmyj makijaż przed snem kosmetykiem do tego przeznaczonym - nawilżającą dwufazówką, mleczkiem lub kojącym płynem micelarnym.

OBSERWUJ ZMIANY

Wymienione powyżej punkty zdecydowanie pomogły mi w poprawieniu stanu mojej cery. Teraz wygląda zdecydowanie lepiej, a krostki wyskakują mi sporadycznie. Wiem jednak, że są ciężkie przypadki, którym pomóc może dopiero lekarz dermatolog. Jeśli nie zaobserwujesz poprawy, koniecznie udaj się do specjalisty. Weź jednak pod uwagę, że często obowiązuje tam zapisanie się na konkretny termin, a sama wizyta może być nieco krępująca. Ważny jest jednak cel - poprawa wyglądu, która często rzutuje na pewność siebie :)

Zmagania z trądzikiem nie są Ci obce?
Jakie rozwiązania polecasz?
Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger