Cześć, jestem Melka! + historia moich gryzoni

Już od jakiegoś czasu bardziej dociekliwi wiedzą, że moim mile widzianym domowym gryzoniem jest świnka morska. Jak do mnie trafiła - to dość długa historia..
Wiecie, że wcześniej moim cudakiem był chomik syryjski Bella - tak, ta od kradzionych wacików. 
Po prawie 2 latach niestety zdechła - taki krótki żywot tego gatunku. Przez jakiś czas nie miałam więc żadnego stworzonka w pokoju. Później wielce podjarana kupiłam myszoskoczka, jednak tym bliższy jest drugi myszoskok, a nie człowiek. 
Zatem Gryzka nie pałała entuzjazmem, gdy chciałam ją wziąć na rękę. W Kakadu kupiłam kolejnego malutkiego syryjka - maleńką, puchatą Elę. Niestety jak się okazało w Kakadu został nam sprzedany chory stworek i nie minął tydzień, jak pożegnaliśmy Elkę.

W między czasie.. Gryzka tymczasowo trafiła do Grześka. W prawdzie została tam na stałe, bo Grzesio sprawił jej towarzysza zabaw - Reda - ten uroczy, nieco wystraszony Biszkopcik na półeczkę :)
Niestety los nie był przychylny również myszoskoczkom - w okolicy świąt wielkanocnych u G. w domu ulatniał się gaz i niestety zwierzaki padły. Mimo, że nie były integracyjne z ludźmi, strasznie się z nimi zżyliśmy, więc smutek po ich stracie był duży.

Teraz ja mam Melkę, która jest tchórzliwą świnką morską kupioną w łomiankowskim Aquaelu. Chowa się pod sianko, wstydzi się jeść w swoim akwa, ale czasem na ręce potrafi wcinać paprykę, po której konsumpcji wygląda jakby była wampirem :D
Trikolorka - przeważa biel, ale ma domieszkę brązu wpadającego w rudy i czerni. Ma przeuroczy pyszczek i milutko mruczy gdy się ją mizia po grzbiecie. 
Póki co walczymy z jej jedną, nieco denerwującą cechą - otóż można byłoby z nią oglądać filmy, bo spokojnie leży na brzuchu czy w kieszeni bluzy kangurka, jednak po kilkunastu minutach zwykle kończy się na zasiusianiu. Posiadacze świnek! Poradzicie coś na to? :)

Grzesiek natomiast oswaja się z Chusteczką, która jest szczurzycą Dumbo - ma fajne cienie za uszami :D Niestety jeszcze nie mam jej zdjęcia, ale z pewnością Wam ją pokaże - jak nie tu to na fb lub insta ;)

Oprócz tych zwierzątek oczywiście mam jeszcze 2 psy - pekińczyka Waltiego
i moją kochaną przybłędę Biszkopcika, którego historię możecie poznać >>TUTAJ<< 

Grzesiek z rodzicami adoptował 2 duże psy rasy husky - wystraszoną Poppi i przyjacielsko nastawionego Gareda.

A jak to bywa ze zwierzątkami u Was? :)

32 komentarze:

  1. Kocham pekińczyki, ale mój TŻ nie chciał się na żadnego zgodzić i mamy spaniela... ale zawsze mi się marzył mały, czarny pekińczyk<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz urocze zwierzaki! :) Lubię świnki morskie! No chyba, że w nocy zaczynają szaleć i waląo klatkę albo wydają z siebie piski to nie bardzo :P Psy przesliczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myszoskoczki są słodkie :) ale masz piękne husky, uwielbiam psy tej rasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Husky nie są moje, tylko Grześka ;-)

      Usuń
  4. Też miałam pekińczyka, ukochaną sunię Jes, ale już odeszła... Teraz mam sunię rasy shih tzu - psotnica jakich mało :) '
    Słodkie te twoje gryzonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. przesłodkie! uwielbiam Husky, strasznie przyjazne psy.

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe sporo tych słodziaków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z gryzoni miałam tylko chomika, który też długo nie pożył - miał chorą wątrobę jak się okazało po sekcji zwłok. Po rozpaczy mojej i mojego brata rodzice nie zgodzili się na więcej zwierzątek, które krótko żyją.

    OdpowiedzUsuń
  8. Same słodziaki :) u mnie dwa psy i kot :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale słodziaki, mi zawsze marzył się pies :)
    Pozdrawia,m
    http://www.kayenn.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. widać, że kochasz zwierzęta słodkie są. ja mam psy- 4 i koty- 4 więc też nie zła gromadka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością się przy nich nie nudzisz ;-)

      Usuń
  11. Prawdziwy zwierzyniec! Ja mam tylko jednego psa, ale kocham go nad życie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne zwierzątka ja mam tylko 2 pieski :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na siuranie świniaka na kolana są 2 rady. Można wyciągać je na krótki czas. Można też ustawić klatkę na podłodze, żeby zwierzę samo mogło podreptać tam za potrzebą. Celowo piszę o klatce, bo akwa nie nadaje się dla żadnych gryzoni - jest przeznaczone tylko dla gadów, płazów czy ryb = zwierząt nie lubiących przewiewów i które wydalają na tyle mało amoniaku, że nie kiszą się w jego oparach. Łączę się z Tobą i Twoją miłością do wszelkich gryzoni. To urocze stworzonka.

    OdpowiedzUsuń
  14. A Grzesiek ma cudowne pieseły :D Uwielbiam husky <3

    OdpowiedzUsuń
  15. jak bylam młodsza to miałam myszki i kilka razy chomika;)
    fajny ten Twój zwierzyniec;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, pamietamn czasy, kiedy i mi swinka morska takie niespodzianki sprawiala ;) Swietne zwierzaki :) My many dwa piesy i chomika ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam żółwia i chomika! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. aa... w czasach dzieciństwa miałam w domu istne zoo!!
    Teraz chowamy tylko dwa psy, ale i z nimi jest co robić! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojejciu jakie słodziaczki<3 :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niby to tylko takie małe zwierzątka, ale człowiek się przywiązuje i każdą stratę ciężko przeżywa. Świnki nigdy nie miałam (choć uważam jest za przeurocze zwierzątko), ale z tym siusianiem to chyba tak u nich jest? Za to mam przyjaznego szynszyla i psa. Kiedyś miałam kota. Byliśmy przez kilkanaście lat bardzo zżyci. Teraz niestety jest za tęczowym mostem. Zwierzęta uczą nas, że życie przemija i trzeba wysikać z niego co tylko się da. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam trzy chomiki, pierwszy (syryjski) był ze mną długo bo 3,5 roku, drugi (roborowskiego) żył krótko - 7 miesięcy i nigdy nie dał się oswoić, ostatni (dżungarski) zwany Żabuchną spędził ze mną 2,5 roku. Bardzo lubię te małe stworzonka i pewnie jeszcze kiedyś jakiegoś przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam świnkę morską, którą kupiłam, kiedy była w ciąży i urodziła mi w domu. Niestety musiałam ją oddać z powodu alergii. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Urocza :) też miałam kiedyś chomika !

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ pecha miałaś z tymi gryzoniami. Ja jestem kociarą i miałam kota. Teraz niestety małe mieszkanie na IV piętrze w bloku nie pozwala za bardzo na jakiegokolwiek zwierzaka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Melka jest taka słodka ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. ja boję się gryzoni xd
    na początku jest spoko biorę je an ręce i wgl, a później dziczeją i boję się wziąć je na ręce :)
    ale uwielbiam psiaki! :)
    obecnie mam dwa owczarki szkockie i mieszankę yorka ze sznaucerem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. super, że tak lubicie zwierzaki. świnka jest słodka :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger