Hydra vegetal pod postacią żel-krem

Jest taki dzień. Może być jeden, może rozłożyć się na tydzień. W każdym bądź razie, gdy dotrze do Was ten  fakt, że się starzejecie, że życie ucieka Wam przez palce olejecie nienawiść do tego uczucia, które pojawia się zaraz po wysmarowaniu kremem - lepkość, tłustość.. byle tylko utrzymać młody wygląd skóry przy sobie.
Pierwszym jednak ogniwem ku temu jest odpowiedni dobór kremu - konsystencja, przeznaczenie, rodzaj cery. Jako, że jestem jeszcze laikiem w tej dziedzinie postawiłam na Yves Rocher, gdzie ostatnio robiłam w kółko zakupy. Kiedyś, gdy z Linką zrobiłyśmy sobie wieczór dla twarzy - wiecie, maseczki, kremy, przypadła mi do gustu próbka kremu Yves Rocher Hydra vegetal. Jednak w sklepie po krótkiej rozmowie z ekspedientką wybrałam lżejszą wersję dla cery normalnej/mieszanej w postaci żel-krem intensywnie nawilżający.

Opakowanie: Szklany słoiczek z plastikową zakrętką bez sreberka. Zapakowany w kartonik, na którym (i w którym, jak się okazuje po rozłożeniu opakowania) znajdują się informacje dotyczące produktu. Na spodzie kartonika widnieje skład. Cały kartonik jest zafoliowany, więc mamy pewność, że nikt wcześniej nie macał naszego kosmetyku.

Wertującym skład polecam kliknąć na zdjęcie by je powiększyć :)

Konsystencja: Delikatna, faktycznie taki niby żel, niby krem. Lekki, nie gęsty, ale rzadki też nie jest.
Kolor/zapach: Biała barwa, zapach subtelny, świeży.
Moja opinia: Krem bardzo dobrze nawilża, dość szybko się wchłania. Wygodny słoiczek, choć niektórzy przyczepią się, że niehigieniczny. Nigdy go nie upuściłam, więc nie wiem jak reaguje na takie wypadki.
Krem szybko się wchłania, jednak gdy przesadzimy z jego ilością pozostawia delikatnie tłustą warstewkę. Jeśli nałożymy odpowiednią ilość, to nadaje się pod makijaż.
Czasem odnosiłam wrażenie, że może zapychać, bo po jego stosowaniu wyskakiwali mi na twarzy jacyś nieprzyjaciele, aczkolwiek jak go nie używałam, to było podobnie - taka moja kapryśna cera.
Nawilżenie jest wyczuwalne, a jeszcze lepszy efekt osiągniemy, jeśli przed nałożeniem kremu oczyścimy twarz szczoteczką typu Clearsonic, której podróbka jest aktualnie dostępna w Biedronce.
Mój słoiczek już prawie sięga dna, będę go miło wspominać, aczkolwiek poszukam czegoś lepszego ;)

Polecicie mi jakieś kremy do twarzy? :)
Mam skórę w miarę normalną, może z domieszką mieszanej - wiecie czasem te niespodzianki na twarzy ;)

23 komentarze:

  1. Ładnie ten kremik się prezentuje, ale nie znam go zupełnie :)
    Ja polecam krem matujący z Eveline - tylko nie pamiętam jak się dokładnie nazywa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam, ale warto się zapoznać

    OdpowiedzUsuń
  3. Spróbuj Ziaja 25+ matująco-nawilżającego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten krem i jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam niestety co polecić :(
    a ten kremik wygląda przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakoś za nim nie przepadam :) Słyszałam, że u wielu dziewczyn świetnie sprawdzają się kremy Sylveco - nagietkowy chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ten dzień chyba właśnie do mnie doszedł, czytając tego posta...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o głębokie nawilżenie to bardzo lubię krem Iwostinu - Bezpieczny krem kojący

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam kremu, ale bardzo lubię takie świeżo pachnące!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kremów z YR nigdy nie używałam. Ja ostatnio używam Ziaję 25+ i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam podróbkę szczoty hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znalam wczesniej zego kremu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz o nim słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten krem jest dla mnie idealny w czasie wakacji. W tym roku znów do niego wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam inny krem z YR i bardzo go lubiłam póki niestety nie zorientowałam się , że zapycha mi skórę. Ostatnio trafiam na same złe dla mnie kremy i myślę czy dla uspokojenia cery nie wrócić do Sorayi albo Kwiatów Polskich to były dwa najlepsze kremy jakie miałam :) Fajnie nawilżały i były przyjemne w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy o nim nie słyszałam, chyba musiałabym na coś takiego się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już znalazłam swój kremowy ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja planuję go zakupić na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego kremu, ale mojej cerze są na dzień potrzebne kremy matujące, więc raczej się nie skuszę... Polecić mogę w kwestii nawilżenia serum nawilżające z Dermedic :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam, nawet nie próbowałam kremu..
    Jakoś mało stosuje, ale fajnie wiedzieć, które polecane, a które nie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go i czeka na swoją kolej, bo na razie mam rozświetlający krem z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja znalazłam swój ideał z Garniera (seria 25+) i nie zamierzam go "zdradzać" :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię ogórki w kosmetykach więc dla mnie brzmi świetnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger