Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świnka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świnka. Pokaż wszystkie posty
Nie tylko psy są fajne, czyli świśki wpis

Nie tylko psy są fajne, czyli świśki wpis

Ciepło przyjęliście wpisy Biszkopcie, czyli małe fotogalerie z życia mojego psiurka. Dzisiaj dla odmiany post przechwyci moja świnka morska Melania vel Melka. Mam nadzieję, że i ją polubicie. No wiecie, nie chcę, żeby było jej smutno ^^ Jak się dowie, że została adoptowana :P
___________
Siemanko z samego rana! Jestem Melka, rasa świnka morska. Mogłabym jeść bez końca, to moje hobby życiowe. Lubię skubać zieloną trawką, jabłka i paprykę po 22. Mimo to trzymam linię. Gdy słyszę kogoś grasującego nieopodal mojego mieszkanka zaczynam głośno mruczeć, żeby wziąć mnie na ręce. Działa - tak jak w przypadku małych dzieci! No ale tyle o mnie, teraz kilka zdjęć jak spędzam wolny czas ;)

Lubię panoszyć się po łóżku mojej pańci. Gorzej tylko jak nagle zachce mi się siku.. Wtedy jest tylko pisk, wrzask, ja wystraszona.. Ale to jej wina, że nie ma trocinek na łóżku ^^


A jak badam teren i biegam to od razu dłuższa jestem :D

Jak wspomniałam, lubię tuliski, trzymanie mnie na rękach. Grzesiek zawsze ma takie otulające bluzy, lubię lubię. Maleńka niech czeka na swoją kolej :P

Obszar monitorowany przez prosiaczka :D

 Mizianie po brzuszku lubię, tak samo jak Biszkopt. Bez wątpienia mogę być psim zamiennikiem, choć mniemam, że uroku mam więcej..


Kto tam grasuje w trawie? Kręci mordką skubiąc i zajadając się? No proste, że ja. Tylko trzeba mnie pilnować, bo byle szelest mnie płoszy i zaczynam uciekać. Jednak miło tak po piknikować na łonie natury :)


Mała sesja zdjęciowa na samochodzie ^^ Nawet lakieru nie zadrapałam. A zdjęcia śiczne mi zrobili. Czułam się niczym hot modelka z niewiarygodnie długimi nogami i dużym biustem ^^

Do następnego mruczenia!

Chrum chrum,
Melka

Cześć, jestem Melka! + historia moich gryzoni

Cześć, jestem Melka! + historia moich gryzoni

Już od jakiegoś czasu bardziej dociekliwi wiedzą, że moim mile widzianym domowym gryzoniem jest świnka morska. Jak do mnie trafiła - to dość długa historia..
Wiecie, że wcześniej moim cudakiem był chomik syryjski Bella - tak, ta od kradzionych wacików. 
Po prawie 2 latach niestety zdechła - taki krótki żywot tego gatunku. Przez jakiś czas nie miałam więc żadnego stworzonka w pokoju. Później wielce podjarana kupiłam myszoskoczka, jednak tym bliższy jest drugi myszoskok, a nie człowiek. 
Zatem Gryzka nie pałała entuzjazmem, gdy chciałam ją wziąć na rękę. W Kakadu kupiłam kolejnego malutkiego syryjka - maleńką, puchatą Elę. Niestety jak się okazało w Kakadu został nam sprzedany chory stworek i nie minął tydzień, jak pożegnaliśmy Elkę.

W między czasie.. Gryzka tymczasowo trafiła do Grześka. W prawdzie została tam na stałe, bo Grzesio sprawił jej towarzysza zabaw - Reda - ten uroczy, nieco wystraszony Biszkopcik na półeczkę :)
Niestety los nie był przychylny również myszoskoczkom - w okolicy świąt wielkanocnych u G. w domu ulatniał się gaz i niestety zwierzaki padły. Mimo, że nie były integracyjne z ludźmi, strasznie się z nimi zżyliśmy, więc smutek po ich stracie był duży.

Teraz ja mam Melkę, która jest tchórzliwą świnką morską kupioną w łomiankowskim Aquaelu. Chowa się pod sianko, wstydzi się jeść w swoim akwa, ale czasem na ręce potrafi wcinać paprykę, po której konsumpcji wygląda jakby była wampirem :D
Trikolorka - przeważa biel, ale ma domieszkę brązu wpadającego w rudy i czerni. Ma przeuroczy pyszczek i milutko mruczy gdy się ją mizia po grzbiecie. 
Póki co walczymy z jej jedną, nieco denerwującą cechą - otóż można byłoby z nią oglądać filmy, bo spokojnie leży na brzuchu czy w kieszeni bluzy kangurka, jednak po kilkunastu minutach zwykle kończy się na zasiusianiu. Posiadacze świnek! Poradzicie coś na to? :)

Grzesiek natomiast oswaja się z Chusteczką, która jest szczurzycą Dumbo - ma fajne cienie za uszami :D Niestety jeszcze nie mam jej zdjęcia, ale z pewnością Wam ją pokaże - jak nie tu to na fb lub insta ;)

Oprócz tych zwierzątek oczywiście mam jeszcze 2 psy - pekińczyka Waltiego
i moją kochaną przybłędę Biszkopcika, którego historię możecie poznać >>TUTAJ<< 

Grzesiek z rodzicami adoptował 2 duże psy rasy husky - wystraszoną Poppi i przyjacielsko nastawionego Gareda.

A jak to bywa ze zwierzątkami u Was? :)
Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger