Luksusowy peeling

Sklepy Organique od dawna kusiły mnie ofertą swoich kosmetyków - niewielkie lokale, których półki uginają się pod masą specyfików, a całość wystroju z wyczuciem i klimatem. Nic tylko wchodzić i brać. No może do momentu poznania cen - to jedyny czynnik, który zniechęca. Jednak jeśli już pozna się ofertę, to wiadomo, że płacimy nie tylko za ładne opakowanie, ale i wysoką jakość, jak w przypadku złotego peelingu cukrowego, który jest gwiazdą dzisiejszej notatki.

Opakowanie jest typowe dla marki - słoiczek z aluminiową zakrętką, który pięknie prezentuje się w łazience i nawet po zużyciu ma się ochotę go zostawić - taki ładny. Jest również funkcjonalny - wygoda użytku, a naklejki na wierzchu i spodzie nie odklejają się pod wpływem mokrych rąk. Pomimo braku folii czy sreberka pod zakrętką z boku jest plomba zabezpieczająca i potwierdzająca oryginalność produktu

Cena jest jedyną rzeczą na minus - za 200 g peelingu musimy zapłacić 67,90 zł. Jednak warto, zapewniam. Osobiście miałam ten fart, że pełnowymiarowe opakowanie znalazłam w listopadowym Shinyboxie. Dostępny w sklepach stacjonarnych i internetowym.

Konsystencja jest lekka i przyjemna, dobrze nanosi się na ciało i otula zapachem. Ten jest słodki, luksusowy i bardzo ładny. Coś mi przypomina, ale nie umiem tego sprecyzować, w każdym razie żałuję, że nie utrzymuje się zbyt długo na ciele. Jestem go głodna - chętnie wypróbuję również balsam z tej serii - może wtedy cudna woń zostanie ze mną na dłużej. Nie widać tego na zdjęciach, ale w kosmetyku są maleńkie, iskrzące drobiny, które podkreślają z jakiej serii pochodzi produkt.

Działanie jest bardzo w porządku. Peeling złuszcza martwy naskórek, robi to przyjemnie. Nie jest tak ostry jak peelingi Farmony w małych buteleczkach, ale po spłukaniu widać różnicę w miękkości i gładkości skóry. Drobinki cukru przyjemnie masują skórę aż do rozpuszczenia, a nie robią tego po chwili jak niektóre. Ponadto duży plus, że nie zawiera parafiny - także nie ma tej nieprzyjemnej tłustej powłoczki, a jedynie aksamitna w dotyku skóra.

Znacie ten produkt? A może inne peelingi Organique? :)

55 komentarzy:

  1. Kocham peelingi Organique! Zdecydowanie moje ulubione! Seria Eternal Gold pachnie cudownie! Smakowicie i zmysłowo! Kocham! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już pokochałam i wcale się nie dziwię, bo jest rewelacyjna ;)

      Usuń
    2. No to obie ją kochamy :D

      Usuń
  2. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Peelingów Organique nie znam, ale kule kąpielowe uwielbiam. I gdyby nie fakt, że własnie nałożyłam olejek na włosy to bym pognała na zakupy. A shiny już wyprzedany:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, widziałam, a szkoda, bo niektórzy za późno się zorientowali, że to był taki dobry box :)

      Usuń
  4. nie dla mnie on. W życiu nie dałabym tyle za peeling do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też mi się tak wydawało, jednak za jakość często trzeba zapłacić. Poza tym zawsze można szukać okazji - jak np tutaj w przypadku shinyboxa ;)

      Usuń
  5. Lubię Organique, może nie za wszystkie produkty, ale generalnie cenię tą markę :) Peeling wydaje się świetny, jego akurat nie miałam :) Ale masz rację, że cena trochę odstrasza, chociaż widziałam już droższe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już zdążyła ta marka oczarować i wciąż będę chyba wracać po więcej :)

      Usuń
  6. Miałam peeling kokosowy z Organique i uwielbiam go, bardzo podobała mi się konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowy powiadasz, chyba muszę się za nim rozejrzeć :)

      Usuń
  7. Ale super wygląda :D Nie miałam go nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny ten peeling:)) a pamietam dawno temu miałam chyba solny z tej firmy... oj daaaawno temu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Solne mnie podrażniają, więc u mnie są skreślone :(

      Usuń
  9. Uwielbiam jak każdy inny peeling cukrowy Organique:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze niczego z Organique. Jestem ciekawa jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj kusi mnie! :D na razie musie si e zaspokoić peelingiem z Joanna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś wypróbuję coś z Organique ;) Mam ochotę na ich maski do włosów i masła do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na maski przyznaję, że nie zwróciłam uwagi nigdy, ale masła do ciała również mnie kuszą ;)

      Usuń
  13. Zaluje ze nie kupilam nic sobie z Organique beda cw Polsce bo kosmetyki sa mega dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest czego, ale z pewnością jeszcze nadrobisz ;)

      Usuń
  14. Widzę, że dobrze Ci idzie testowanie kosmetyków z ShinyBox'a :) Moje ciągle leżą w zapasach biedne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jakoś się rozpędziłam :)

      Usuń
  15. Nie iałam, ale brzmi i wygląda kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że nie rozpuszczają się szybko. Pod tym względem byłam zrażona do peelingów cukrowych.

    OdpowiedzUsuń
  17. Każdy się nim zachwyca... ależ on kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwisz się? Prawdziwe złotko :-D

      Usuń
  18. Kusząco się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego peelingu, ale wydaję się wart uwagi :)
    ale zwróciłam za to uwagę na bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kusi, ale ta cena. Kiedyś na pewno się wypróbuję:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nieco przeraża, ale czasem lepiej kupić coś lepszego, niż kilka słabszych..

      Usuń
  21. zakochałam się w nim! a już się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam peelingi cukrowe. Moim ulubionym jest z Tutti Frutti ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś lubiłam te z Tutti Frutti, jednak teraz unikam ze względu na parafinę..

      Usuń
  23. Bardzo lubię cukrowe peelingi, o wiele bardziej od solnych, za którymi nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Peeling na pewno jest świetny, ale ja wolę taniego i dobrego zdzieraka z Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger