Garnierowy krem ratuje suche dłonie

Kiedyś wielce nienawidziłam wszelkich smarowideł do dłoni. Miałam dzikiego niefarta, że zawsze wzięłam za dużo i po chwili leciałam umyć ręce. Na krem zatem kusiłam się jedynie zimą, kiedy moje dłonie wołały o pomstę do nieba. Oprócz zapomnianych rękawiczek bardzo negatywnie na moje dłonie wpływało wciąganie butów, gdzie trzeba sobie pomóc palcem, aby stopa zgrabnie się wślizgnęła. Skutkiem takich działań moje dłonie zwykle wyglądały jakbym pocierała je tarką. Na szczęście poszłam po rozsądek do głowy i chcąc być ładna, a jeszcze bardziej podobać się takiemu jednemu zaczęłam korzystać z kremów do rąk.
Ten krem dostałam kiedyś w zestawie na święta właśnie od tego jednego i w pierwszej chwili byłam wielce oburzona czytając napis 'do rąk zniszczonych'. Jak się później okazało, zestaw nie został wybrany z tego powodu, lecz po prostu spodobał mu się wisiorek dołączony do zestawu - faceci! W każdym bądź razie bardzo polubiłam się z tym kremem i nie może zabraknąć go w mojej torebce, szczególnie zimą ;)

Krem mieści się w czerwonej tubce z białymi wstawkami, która przykuwa uwagę mimo prostoty. Tubka jest dość miękka i dopiero w miejscu zakrętki ma twardy element, który jako jedyny może być uciążliwy przy końcówce kremu. Tubka nie jest klasycznie na zatrzask, lecz na zakrętkę. Niestety podczas noszenia jej w torbie czasem dostają się do niej brudki, jednak nie mają one styczności z samym kremem.
Z tyłu opakowania mieszczą się wyszczególnione informacje, a także skład.

Krem ma gęstą konsystencję i lekko różową barwę. Zapach jest delikatny, raczej nie odgrywa tu dużej roli. Już przy aplikacji widać, że nie jest takim zwyklakiem. Nie jest taki jak hmm krem Nivea (taki przykład, bo myślę, że każdy ten krem zna). Po rozsmarowaniu zostawia ochronną warstwę na skórze, przez co dłonie wydają się śliskie, gładkie i miękkie. Warstwę tworzy zawarta w kremie gliceryna. Niektórzy pewnie będą marudzili na pozostały film, jednak mimo to już po chwili od posmarowania dłoni możemy wszystkiego dotykać nie zostawiając tłustych plam. Film znika po umyciu dłoni, jednak dłonie dalej są miękkie.
Krem bardzo szybko radzi sobie z suchą skórą. Już po pierwszym użyciu chowają się suche skórki, a przy regularnym stosowaniu wcale takowe nie powstają. Skóra na dłoniach jest bezpieczna, nie pęka, nie jest szorstka. Mróz, wiatr, częste mycie rąk jej nie straszne. W moim odczuciu jest bardzo wydajny.

Cena: ok 7zł / 100ml
Dostępność: Rossmann, Hebe, Natura, również markety np Carrefour, Biedronka (był kiedyś w zestawach)

Podsumowując: Na początku może i mnie to denerwowało, ale teraz bardzo polubiłam ten system i nie wyobrażam sobie zimy bez tego kremu. W końcu nie muszę całą zimę ukrywać dłoni, które zwykle wyglądały tragicznie, bo ten krem świetnie regeneruje dłonie. Łatwo go zdobyć, bo prawie wszędzie można go spotkać. Długo nie mogłam się do niego przekonać, długo czekał na swoją kolej, ale teraz się z nim nie rozstaję. Oby częściej mój chłopak zaskakiwał mnie tak pozytywnie kosmetykami :]


Jakie kremy jeszcze polecacie na zimę? :)

33 komentarze:

  1. Fajny krem, jeszcze go nie miałam, ale nie wiem czy ten film by mi przypasował. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama go używa, i troszkę jej pomaga, chociaż ma zbyt mocno zniszczone recę by jej e odnowił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie go, używałam go już kilkakrotnie zimą, radzi sobie z wysuszeniami ale na bardzo zniszczone dłonie, popękane niestety się nie nadaję. ja polecam kremy z mocznikiem one sobie naprawdę dobrze radzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubi produkty garniera:)
    sama mam obecnie jeden z ich kremów do rąk, któryś z zielonych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wisiorek dolaczony do zestawu byl ladny :D? Widzisz, jednak trafil dobrze :) Kremik mnie zaciekawil, choc niestety nie widzialam do u nas ;( Kiedys rowniez nie uzywalam kremow, a jak juz to mylam dlonie, bo wydwalo mi sie, ze za duzo nalozylam. Obecnie nie wyobrazam sobie sytuacji, ze po myciu dloni, nie nakremuje ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś stosowałam ten krem i pamiętam, że byłam z niego zadowolona :) Teraz używam maski siarczkowej żeby nawilżyć dłonie zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem z La Roche Posay jest bardzo dobry:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za czerwoną seria Garniera :/
    Dobry krem na zimę? polecam Argan&Goats od The Secret Soap Store :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja - podobnie jak Ty kiedyś - wręcz nienawidzę kremów do rąk, fu!

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam go kiedyś i nawet się lubiliśmy :) teraz niezastąpione są u mnie kremy Pat&Rub i Phenome :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden z moich ulubionych kremów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiednio o Ciebie zadbał :) I chłopak i krem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tego kremu nie miałam, ale o ile dobrze pamiętam, miałam w wersji białej i nie byłam zbytnio zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię ten krem i kiedyś często go kupowałam ,teraz ma już kilka innych ale do tego chętnie wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam krem z oriflame aktualnie i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam tę serie, szczególnie mleczko do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczko do ciała też było w zestawie ;)

      Usuń
  17. Bardzo lubię ten krem, ale od jakiegoś czasu przerzuciłam się na krem z Isany z mocznikiem - tańszy i szybciej się wchłania :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Porządny krem do rąk to mój zimowy must have! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm, w sumie nigdy nie miałam kremu od Garnier, ale z chęcią spróbuję, moje dłonie srednio się prezentują zimą :P

    OdpowiedzUsuń
  20. ziaja kozie mleko seria skoncentrowana

    OdpowiedzUsuń
  21. Porządny krem do rąk na zimę to jest coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś go miałam i faktycznie bardzo dobrze się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja się kremami do rąk mogę smarować non stop :) Fajny, ważne że pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam go i mleczko też;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny krem, ale można za niższą cenę znaleźć jeszcze lepsze niż on :)
    http://veneaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. To co nas łączy- też kiedyś nienawidziłam używać kremów do rąk :) Zmieniło się dopiero rok temu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. To mój ulubiony krem do rąk:) Czasem kupuję także FARMONY, ale szału nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja zawsze kupuję te które.. ładnie pachną xd chyba takie uzależnienie bo później lubię sobie wąchać dłonie haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. nie lubię tłustej warstwy więc w sumie nie wiem czy to krem dla mnie... Teraz mam z oriflame i jestem baaaaardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam go! Nie zamienię chyba na żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Faceci zawsze mają dziwne powody do wybierania danej rzeczy. Mnie mój zawsze zaskakuje. Teraz mam krem z Planet Spa i sprawdza mi się genialnie. kupiłam kolejną tubkę :) U mnie na blogu jest recenzja, jakby ktoś był zainteresowany

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger