Skóra węża, czyli maseczka Efektimy

Ostatnio prezentowałam Wam moje nowości. Wśród nich w paczce od Paczajki znalazła się maseczka peel-off Efektimy. Długo czaiłam się i ślinka mi ciekła, gdy czytałam kolejne Wasze pozytywne opinie na ich temat, aż w końcu dostałam swój przydział.  Czy się sprawdziła, przeczytajcie, a się dowiecie ;)
Maseczka jest w typowej saszetce - taka na jeden raz. Z przodu znajdziemy słowa-klucze dotyczące jej działania oraz kuszącą grafikę - wspaniałe, orzeźwiające owoce. Z tyłu natomiast jak to zwykle bywa masa informacji: począwszy od opisu producenta, poprzez sposób użycia na składzie kończąc.

Maseczka ma lekko różową barwę, ale jest przejrzysta. Jest klejąca, ale bez problemu rozprowadza się po twarzy i dekolcie. Może i by wystarczyła na dwie aplikacje twarzy, ale:
a) nie wiem czy by nie zastygła w saszetce
b) nałożyłam ją na twarz i dekolt

Cena: ok 3zł / 7ml

Według producenta należy zostawić ją na twarzy przez 20 minut, jednak przekroczyłam ten czas o kilka minut, żeby być pewna całkowitego wyschnięcia. Skąd będziemy wiedzieli, że to już się stało? Otóż żadna mimika nie będzie łatwa - twarz nam delikatnie skamienieje. Poza tym po tym fakcie maseczka sama zacznie odchodzić w miejscach, w których poruszymy mięśniami twarzy. Zrywa się ją całkiem przyjemnie - bezboleśnie, całymi płatami. Nie ma problemu z jej usunięciem. Zdjęta wygląda jak skóra węża^^ xD 

Maseczka idealnie oczyszcza z zaskórników, odświeża, wygładza a także zwęża pory. Odmładza.. hm nie jestem jeszcze sędziwą babcią, ale skóra po jej użyciu wygląda jak pupcia niemowlęcia - delikatna i miękka. Również poprawia się jędrność i elastyczność skóry, a efekt utrzymuje się przez kilka dni, więc jestem bardzo zadowolona i z pewnością jeszcze do niej powrócę.

Znacie inne tak dobre maseczki? :)

*przepraszam za kiepską jakość zdjęć, ale robione wieczorem w kiepskim świetle*

22 komentarze:

  1. Kurcze muszę ją gdzieś znaleźć i kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze koniecznie jej poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze ją znam. Dla mnie jest ok, ale bez rewelacji ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tą maseczkę, miałam ją nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Slowo odmladza, skutecznie mnie zchecilo do wpisania tej maseczki na liste ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekonalas mnie do tej maseczki, przy najbliższej okazji kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam:) Ale brzmi zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ałć.. aż mnie to zrywanie zabolało :P hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. now is good jest też na prawdę świetny - płakałam jak bóbr dobre 20 min :D Także koniecznie obejrzyj :) I czekam na Twojej zestawienie z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zawszelubiłam maseczke ryżowa + masło shea z avonu ( seria naturals) obecnie uzywam tez ziajkowej do cery delikatnej, łądnie pachnie i faktycznie potrafi zdziałać cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To zrywanie to musi być świetne uczucie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie maseczki, to skubanie jest najlepsze :D
    Okno, przy którym stoją kosmetyki jest cały czas zasłonięte, rolety zwijam tylko, jak się maluję, więc światło nic złego kosmetykom nie zrobi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio nie robiłam żadnej maseczki. Muszę o tym pomyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię maseczki peel off, fajnie się je usuwa :D

    OdpowiedzUsuń
  15. oooo to coś w sam raz dla mnie , bo nie znosze maseczek które trzeba zmywać ,a tutaj sciągne i po kłopocie:)

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. ciarki mnie przeszły jak zobaczyłam zdjęcie ze ściąganiem maseczki w trakcie, ja nie używam takich masek bo mam wrażenie jakby to była skóra odrywana, nie boli ale jednak coś w tym jest dziwnego

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam i często robię maseczki Peel off. Nie mam swojej ulubionej marki, więc testuje i szukam tej jedynej. Ta prezentowana przez Ciebie pewnie ślicznie pachnie. Muszę ją mieć!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie miałam maseczki w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. z Efektimy nie miałam maseczki jeszcze a chciałabym wypróbować jakąś :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Za każdym razem jak jestem w Rossmannie nie mogę znaleźć żadnej maseczki peel off, a uwielbiałam Nivea. W końcu kupiłam taką w tubce w IR, zobaczę jak będzie się sprawdzać.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger