Czekolada&malina ♥

Może nie ma śniegu za oknem, ale chłodne wieczory sprzyjają spędzaniu czasu na kanapie pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i dobrą książką. Co jednak, gdy nie mamy na to czasu jak ja?! Otóż pozostaje mi relaks z owocami zanurzonymi w czekoladowym founde.. mniam! Zaraz zaraz.. Zima! No właśnie, zima! Skąd wziąć pyszne świeże owoce? Nawet te w sklepie nie kuszą tak jak zerwane z krzaka w ogródku.
Na szczęście z pomocą przychodzi nam Yves Rocher ze swoją zimową limitką. Znajdziemy w niej trzy kuszące miksy owoców z czekoladą: pomarańcza, malina i pistacja. Każdy z nich kusi równie mocno, jednak każdy, kto spotkał się z serią ma swojego faworyta.

Gdy tylko zobaczyłam tą limitkę w sklepie, od razu wiedziałam, że któryś z zapachów musi być mój, chociaż jedna sztuka.. Nie wymagałam już doprawdy całego zestawu (żel, mleczko, balsam do ust..). Pistacja była według mnie zbyt mdła, więc na polu bitwy pozostała malina i pomarańcza. Tu już wyboru dokonał mój Skarb:
MALINA! ♥

Opakowanie plastykowe, przejrzyste, dzięki czemu widać ubytek żelu. Widoczny przez opakowanie żel jest w malinowym kolorze. Etykieta w kolorze czekolady, a na niej z lekkością unosi się malina. Dodatek złota nieco kojarzy się ze świątecznym przepychem. Całość strategicznie wpływa na chęć zakupu przez potencjalnego klienta.
Z tyłu standardowo opis nie w naszym języku, ale jak zwykle jest karteczka, która pokrótce nam to rekompensuje. Niestety podczas użytkowania żelu mokrymi łapkami szybko niszczeje i się odrywa płatami..

Skład:

Otwarcie typu klik bardzo łatwo się otwiera - nie połamiecie tu swoich pazurków. Gdy tylko otworzycie zaczyna dobiegać do Waszych nosków pyszny czekoladowy zapach. Maliny nie są tu mocno wyczuwalny, jednak tworzą bardzo zgrany duet. Wiele osób wersję pomarańczową porównuje zapachem do Delicji w tym smaku. W przypadku maliny mogę postąpić tak samo - biszkopt z malinową galaretką oblane czekoladą - najlepiej opisze woń, jaka ogarnia całą łazienkę. O ile w łazience utrzymuje się jeszcze jakiś czas po kąpieli, o tyle na skórze zanika.

Konsystencję ma typowo żelową, jest dość wydajny. Pieni się dość dobrze, jednak jak przy większości żeli lepiej na gąbce/myjce. Nie czuć nawilżenia po nim, jak w przypadku kremowych żeli, jednak nie tego od niego wymagam. Nie wiem tylko, dlaczego jest nazwany musującym, no ale cóż. Chwyt marketingowy dobry, bo każda koneserka umilaczy kąpieli z chęcią pobiegnie testować.
Cena: 11,90zł/300ml
Dostępność: Yves Rocher, sklep stacjonarny/internetowy

Lubicie słodkie kosmetyki? :)

41 komentarzy:

  1. W sumie coś w tym jest, ale wiesz jak Cieplutko a takiego koteła:D ^^
    Postaram sie dodać wpis nawet w niedzielę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musi pewnie cudownie pachnieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zapach tego żelu ! :-)
    __________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musi pachnieć cudownie, z resztą czekolada zawsze jest idealna! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałam sie skusić, ale kolezanka coś wspomniała ze ją przesuszyły te zele :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię apetyczne kosmetyki, mam żel Original Source o takim zapachu więc pewnie podobnie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mm zapach, który opisujesz oczywiście do zjedzenia, uwielbiam takie kosmetyki i jeszcze super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam slodkie zapachy w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę go wreszcie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż mi ślinka pociekła.Ten zapach musi być niesamowity! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach ten zapach malin i czekolady, musi być świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wolę bardziej kwiatowe:) Ale super, że Ci z nim dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chcę ! :D Lubię takie słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedys, jak dorwe wreszcie stacjonarnie YR, mam nadzieje kupic kilka ich produktow ;) Wyobrazam sobie, ze zapach tego zelu musi byc cudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam jego zapach i pomarańczowej wersji też

    OdpowiedzUsuń
  18. ostatnio miałam żel OS pewnie o podobnym zapachu malinowych delicji :))

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam takie połączenia ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  20. Och mam ♥
    Pchnie nieziemsko ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam wszystko, co smakuje i pachnie jak malina :)

    ps. nominowalam ciebie na swoim blogu za zabawy Liebster award. pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  22. zastanawiam sie czy zapach by mi sie spodoba l skoro przeważa czekolada :c
    Ale za tą cene i tak pewnie się nie skuszę ale kusisz <3

    OdpowiedzUsuń
  23. mmmm - słodyczy nigdy za wiele! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubie takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapach na pewno ma ładny, jak i mleczko z tej serii, ale przynajmniej nie okazał się bublem jak ono ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo jestem ciekawa zapachu, ja mam ten sam żel, tylko o zapachu pomarańczy i czekolady:)

    OdpowiedzUsuń
  27. zapach musi być wyjątkowo ciekawy :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że nie utrzymuje się dłużej na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham maliny i ich zapach w kosmetykach. Szkoda, że w tym żelu jest słabiej wyczuwalny, ale i tak ta kompozycja mnie kusi ;) Do tego cena za 300 ml jest do zaakceptowania, bo zwykle YR szaleje z wycenianiem produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię zapachu malin, ale jestem bardzo ciekawa jego połączenia z czekoladą :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie skusiłam się na żaden z zimowej serii, za dużo mam na razie żeli pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam pomarańczowy! Obłęd! A z maliną mam dostać niedługo odlewkę :DDD

    OdpowiedzUsuń
  33. Dostałam na święta z tej serii balsam do ciała. Niestety mam obecnie w użyciu inny i czekam aż wreszcie go skończę, żeby zabrać się za ten :) Czuję, że go pokocham :)

    Kasieńka :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger