Kringle Candle Grey - porównanie do YC, opinia o zapachu

Dzisiaj po raz pierwszy na moim blogu spotkacie się z woskiem Kringle Candle. Czy są lepsze czy gorsze - ciężko powiedzieć, są inne po prostu. Pierwsze różnice w porównaniu z drugą bardzo popularną marką Yankee, to wielkość - 40g (22g YC) i zarazem cena bo ok 10-12 zł (gdzie YC to koszt koło 7-8zł). Dodatkowo wosk jest w plastikowym pudełeczku, a nie foliowej oprawce, dzięki czemu nie trzeba bawić się w woreczki strunowe żeby zapachy się nie mieszały. Wydaje mi się, że wygląda to dość ciekawie, a jak jest z zapachami?

Pierwszym woskiem po jaki sięgnęłam był Grey -  gdy znalazł się na mojej wishliście uczciwie mnie uprzedzaliście, że ciężko będę miała go gdziekolwiek dostać, bo wszędzie jest wyprzedany. Udało mi się go jednak nabyć i rozkoszować jego zapachem. Był w polu wielkiego zainteresowania - jak wszystko co w związku z serią - same książki, film, poprzez wosk czy lakiery do paznokci, kończąc na zabawkach rodem z pokoju zabaw.
Wosk możecie nabyć drogą internetową poprzez Goodies lub stacjonarnie przykładowo na wysepce Drogeria SPA w CH Factory Annopol.

Ilustracja na wieczku opakowania za pewne nie jednej z kobiet idealnie pasuje do książkowego opisu bohatera - garnitur to wzorcowy strój Christiana - czy aby uwodzić kobiety czy też na spotkania biznesowe.

Sam zapach według mnie też idealnie pasuje - delikatne męskie perfumy, które łatwo stwierdzić - pachną ekskluzywnie. Idealny wosk na palenie w okresie tęsknoty za ukochanym - nie jest nachalny, męczący, lecz można się w nim zakochać.

Mieliście z nim do czynienia? Co o nim sądzicie?

38 komentarzy:

  1. to mój jedyny zapach Kringle, tylko mam świeczkę, nie wosk. uwieeelbiam! bardzo mi odpowiadają wszystkie "męskie" zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie miałam nic od nich ;) ale JESZCZE ! ;D zmienie to ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest na mojej liście do wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę sobie sprawić na jakiejś promocji dużą świecę o tym zapachu:) bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo ja nie miałam jeszcze żadnego wosku Kringle Candle.ale jeśli się zdecyduję i znajdę Pana Grey'a to na pewno kupię,

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę... ja to jakoś nie jestem przekonana do męskich zapachów, ale wiele osób poleca... a ja to taka "wpływowa" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapachu nie mam, chociaż przyznam że mnie kusi :D Bardzo lubię kręgielki, są intensywniejsze od YC, a opakowania mają bardziej praktyczne. Tak w ogóle to Kringle założył twórca Yankee Candle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mój ulubiony! :) A zapachy Kringle Candle bardzo lubię, opakowania są bardzo praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. FankąGrey'a nie jestem... ale męskie perfumy uwielbiam ♥ Może jak będę miała okazję to wypróbuje...

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie ciekawił mnie zapach Grey :) nie jestem pewna czy chciałabym czuć w domu męskie perfumy xd

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiedziałam, że Kringle ma w ofercie taki wosk. Ależ mnie zaciekawił, chętnie dowiem się jak pachnie Mr Grey ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zraziłam się trochę do takich męskich zapachów, kiedy zapaliłam wosk YC Midnight Oasis - bardzo ciężki wosk, męskie nuty tak mnie przytłoczyły, że przez godzinę bolała mnie głowa. Od tamtej pory jakoś unikam tych nut, choć wosk sam w sobie bardzo mnie kusi :D Szczególnie przez tę nalepkę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. KC jeszcze nic nie miałam, ale chyba najwyższa pora to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam ich wosków ani świec, jednak muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nominowałam Cię na blogu do Liebster Award :) Będzie mi miło jeśli odpowiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Greya nie lubię to i za świeczki podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam, w ogóle wosków jeszcze nie mam ;)) A o co chodzi z książką, 4 tom, czy jakieś podsumowanie? w ogóle się w tym nie orientuję ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 książka, czyli Grey to takie 50 twarzy Greya, tyle że oczami Christiana, a nie jak w przypadku trylogii Any :]

      Usuń
  18. Ciekawa jestem, czy przypadłby mi do gustu :D bo książce się nie udało niestety

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie w moim stylu, za to zakochałam się w kolekcji przyprawowej KC. W tym momencie palę na zmianę anyżek z goździkami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kringle Candle nie miałam jeszcze okazji wypróbować, ale ich opakowania bardzo przypadły mi do gustu. Dużo lepsze od YC!

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm, ciekawa jestem tego zapachu na żywo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam kilka zapachów z Kringle i byłam zadowolona :) Czas na zamówienie nowych wosków na jesień, może skuszę się na tego Grey'a :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Musze wreszcie powąchać tego Grey'a :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nigdy wosków. Tego nie chciałabym spróbować, źle mi się kojarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie fanki Grey'a na pewno pokusiły się na ten wosk. Ja go nie miałam i nie zakupię na pewno. Lecz myślałam, że jest bardzo intensywny i pachnie bardzo wyraźnymi męskimi perfumami bo tak mi właściwie kojarzyłoby się z Greyem. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, że zrobienie takiego wosku to był idealny, marketingowy strzał w dziesiątkę. Sam wosk mnie nie kusi bo nie jestem fanką, a i męskich zapachów w woskach nie lubię. Za to samo Kringle bardzo chętnie bym przetestowała, nie wiem jak to się stało, ale jeszcze nigdy nie miałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobre posunięcie marketingowe, to na pewno :) sam zapach mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja nie miałam z tym woskiem do czynienia... jestem ciekawa jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uprzedzałam,ze zapach jest bezbłdny i pachnie fenomenalnie :) moja swieczucha juz w 1/5 pełna , palę oszczędnie ale znowu tak uwielbiam ten zapch , ze nie wiem co sę stanie gdy wypalę ją do końca

    OdpowiedzUsuń
  30. nie miałam z nim do czynienia, ale chętnie bym go powąchała:D
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  31. Cała ta trylogia i Grey do mnie nie przemawia. Serio. Czytałam i nie porwało mnie, ba nawet znudziło. Tego wosku nie mam i pewnie nie zaopatrzę się, choć lubię męskie perfumy. Mam kilka wosków Kringle i jeszcze ich nie użyłam, przyznam że jakoś chyba nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakoś zupełnie w tym roku przeoczyłam jesienno-zimowy sezon na woski i świece... Muszę koniecznie uzupełnić zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie przepadam za Greyową serią, ale w formie świec i wosków ten zapach mnie urzeka. Szkoda, że tak trudno go dostać, więc oszczędzam ostatnie kawałeczki wosku na wyjątkowe okazje. Na szczęście inne zapachy od KC łatwiej dostać i odkryłam, że wyrafinowanego Greya świetnie zastępuje https://www.pachnacawanna.pl/pl/p/Wosk-zapachowy-COVERED-BRIDGE-Kringle-Candle/954 czyli mężczyzna w mokrym płaszczu. Świetny zapach na taką pogodę jak teraz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger