Kringle Candle Grey - porównanie do YC, opinia o zapachu
Dzisiaj po raz pierwszy na moim blogu spotkacie się z woskiem Kringle Candle. Czy są lepsze czy gorsze - ciężko powiedzieć, są inne po prostu. Pierwsze różnice w porównaniu z drugą bardzo popularną marką Yankee, to wielkość - 40g (22g YC) i zarazem cena bo ok 10-12 zł (gdzie YC to koszt koło 7-8zł). Dodatkowo wosk jest w plastikowym pudełeczku, a nie foliowej oprawce, dzięki czemu nie trzeba bawić się w woreczki strunowe żeby zapachy się nie mieszały. Wydaje mi się, że wygląda to dość ciekawie, a jak jest z zapachami?
Pierwszym woskiem po jaki sięgnęłam był Grey - gdy znalazł się na mojej wishliście uczciwie mnie uprzedzaliście, że ciężko będę miała go gdziekolwiek dostać, bo wszędzie jest wyprzedany. Udało mi się go jednak nabyć i rozkoszować jego zapachem. Był w polu wielkiego zainteresowania - jak wszystko co w związku z serią - same książki, film, poprzez wosk czy lakiery do paznokci, kończąc na zabawkach rodem z pokoju zabaw.
Wosk możecie nabyć drogą internetową poprzez Goodies lub stacjonarnie przykładowo na wysepce Drogeria SPA w CH Factory Annopol.
Ilustracja na wieczku opakowania za pewne nie jednej z kobiet idealnie pasuje do książkowego opisu bohatera - garnitur to wzorcowy strój Christiana - czy aby uwodzić kobiety czy też na spotkania biznesowe.
Sam zapach według mnie też idealnie pasuje - delikatne męskie perfumy, które łatwo stwierdzić - pachną ekskluzywnie. Idealny wosk na palenie w okresie tęsknoty za ukochanym - nie jest nachalny, męczący, lecz można się w nim zakochać.
Mieliście z nim do czynienia? Co o nim sądzicie?