Szukamy maseczki idealnej: tydzień drugi i trzeci

Jak pewnie zauważyliście załapałam opóźnienie w szukaniu maseczek idealnych. Spowodowane było to brakiem czasu jak i zarówno tym, że na maseczki muszę mieć 'fazę'. Niestety ostatnio kręcę nosem na nakładanie takich specyfików na twarz, ale skoro już się zobowiązałam do wzięcia udziału w projekcie no to trzeba dopiąć swego. W tym poście zaprezentuję Wam więc dwie zaległe maseczki, a w przyszłym tygodniu postaram się opublikować znów dwie kolejne. No więc przejdźmy do rzeczy.
Na dobry początek cofniemy się w czasie do lutego, gdzie znajdziecie recenzję antybakteryjnej maseczki na twarz firmy Perfecta. W skrócie więc wymienię jej zalety i wady oraz odeślę Was do całego wpisu ;)
Plusy:
+ łatwo dostępna
+ tania
+ wydajna
+ przyjemny zapach

Minusy:
- ciężko ją zmyć
- wysuszyła mi skórę

Drugą maseczką, którą dzisiaj zaprezentuję jest wykonana własnoręcznie, takie DIY home-made - masło maślane :)

Do jej wykonania potrzebujemy:
jabłko

mąka ziemniaczana lub kukurydziana
kilka kropel soku z cytryny
W 'przepisie' jest informacja, aby zetrzeć jabłko na tarce na grubych oczkach, ale że akurat w momencie jej wykonania miałam  świeżo pomalowane paznokcie, pokroiłam jabłko i je zblenderowałam. Jedną łyżkę przekładamy do miseczki i dosypujemy jedną łyżkę mąki ziemniaczanej oraz dodajemy kilka kropli soku z cytryny. Później już tylko dodajemy mąki lub jabłka tak, aby otrzymać pożądaną konsystencję (tak aby nie spływała nam z twarzy;))

Ta maseczka jest przeznaczona do cery tłustej z trądzikiem. Nakładamy ją na twarz na około 15 minut, a później zmywamy ją na przemian ciepłą i zimną wodą. Po nałożeniu maseczka za sprawą mąki zaczęła lekko gęstnieć na twarzy, nie trudno było ją jednak zmyć - żadnego problemu nie miałam.
Po zmyciu maseczki moja twarz była wygładzona, nie błyszczała się, była oczyszczona. Dla takiego efektu warto poświęcić chwilę na jej przygotowanie ;)

Robicie własnoręcznie maseczki? :)

14 komentarzy:

  1. o! muszę wypróbować tą maseczkę z jabłkiem koniecznie :) I o tej gruszkowej też wiele dobrego słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja robiłam raz własnoręcznie maseczkę i mam zamiar robić kolejne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam opóźnienie z maseczkami:P i dwie w jednym tygodniu muszę dać:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdarza mi się czasami robić własnoręcznie maseczki jednak o tej jeszcze nie słyszałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. na własnoręcznie robione maseczki nie mam zdrowia :),szkoda że gruszkowa wysusza skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie wolę robione maseczki tym bardziej teraz kiedy przerzuciłam się na naturalną pielęgnacje , po tej pierwszej maseczce z Perfect strasznie swędziała mnie skóra

    OdpowiedzUsuń
  7. ej no nie pomyślałam, żeby robić domowe maseczki, podoba mi się ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam lenia i wole gotowe maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy sama nie robiłam maseczek domowej roboty, ale ostatnio kusi mnie, żeby jakąś wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię taki ręcznie robione maski, a z jabłek jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubie tą gruszkową maseczkę :D a nie za bardzo przepadam za ręcznie robionymi, za dużo zmywania :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze mnie kuszą samorobione maseczki, ale nie mam do nich cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię tą maseczkę gruszkową :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger