Błyszczyki, szminki, balsamy, pomadki ochronne...

Witam :)
Dzisiaj może znowu o kosmetykach. Tym razem troszkę o błyszczykach i innych produktach stworzonych z myślą o ustach :]

Każda dziewczyna chce, aby jej usta były piękne, wydatne i ponętne.
Nie zawsze jednak rodzimy się z idealnymi ustami, jednak zawsze możemy o nie zadbać :)
Na rynku mamy szeroką gamę marek i produktów. Tak więc i wybór duży.
Jakiś czas temu ciągle kupowałam gazety z błyszczykami - Bravo Girl, Twist, Dziewczyna.. Kilka okazów okazało się całkiem w porządku. Teraz jednak wolę kupić błyszczyk w drogerii - za niektóre zapłacę tyle, co za gazetę z dodatkiem, a jest lepszy. Poza tym to co piszą w tych gazetach bywa naprawdę durne - szczególnie 'Listy do Bravo' te, które okrążyły internet i stały się ogólnopolskim pośmiewiskiem. No ale cóż..

Błyszczyki:

Smackersy od dawna cieszą się dużą popularnością - mają słodki owocowy smak, albo smak jakiegoś znanego produktu jak fanta czy M&Msy. Usta dzięki nim się ładnie błyszczą.

Cena: ok. 10zł; ja swój kupiłam w Drogerii HEBE za 9,99zł; natomiast w Claire's widziałam zestawy, gdzie jeden z nich wychodził gratis :]










Błyszczyki od Essence - w swojej kosmetyczce mam takie trzy - jeden Stay with me i dwa Glossy lipbalm. Są one naprawdę świetne!

Stay with me
 posiadam 01 Me&my ice cream, za to mojej mamie kupiłam 06 Berry me!.
Mają one delikatne kolory, ładny zapach i pędzelek dopasowujący się do ust. Naprawdę polecam! :)









Wracając do Essence Glossy lipbalm: te błyszczyki z kolei mają słodki smak (opisany na opakowanku) i śliczną barwę :) Nakłada się je dość wygodnie dzięki ściętemu dozowniczkowi.
Posiadam smaki pink dragonfruit, który otrzymałam na Mikołajki od Leny i berry sorbet zakupiony w drogerii HEBE :)




Jeszcze błyszczyk ze znanej sieciówki - również Mikołajkowy prezent :)
Lipgloss by H&M o wdzięcznej nazwie Oh la la- bardzo fajniutki dozownik z mięciutkimi włoskami, który wypuszcza błyszczyk dopiero po naciśnięciu.
Jeszcze jeden godny polecenia, który mam teraz pod ręką to Miss Sporty Ultra shine gloss, który dostałam gratis przy zakupie fluidu w drogerii Rossmann. Ma fajną konsystencję i malutkie, niecieknące bokami opakowanko, lecz jego minus to konieczność nakładania go opuszkiem palca..
Tyle w temacie o błyszczykach.

Przejdźmy teraz do pomadek ochronnych-pielęgnacyjnych.

Z pewnością każda z Was słyszała o serii Eva for teens, nieprawdaż?

Tak więc pod tą marką możecie znaleźć pomadkę pielęgnacyjną o ślicznym zapachu brzoskwini :) Bardzo polecam! Przetrwała ze mną zimę i cały czas dbała o moje usta, a jeszcze ile jej zostało :)



A dla fanów taniości dostrzeżone w sklepie Polo Market pomadki ochronne Lippo by Progres Cosmetics. Duża gama kolorów opakowanek, czyli zapachów :)  a cena niska - raptem koło 2zł
Warto spróbować? Moim zdaniem tak :)




Polecam również mus do ust o zapachu amerykańskiej szarlotki i żelowej konsystencji  :)
Niestety nie wiem, gdzie dokładniej i za jaką cenę był zakupiony, gdyż dostałam go od mamy.





Bardzo rzadko maluję usta szminką, więc moja kolekcja pomadek nie jest wielka, ale mam dla Was dwie propozycje: szminka od Clinique i Guerlain :)Świetne kolory i ładne opakowanka :)

2 komentarze:

  1. Ojej, czytam losowego posta i spotykam w nim... siebie o.O
    Yay :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ale do staroci się dokopałaś :D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger