Męskie zapachy od Yves Rocher

Zwykle mieliście okazję czytać recenzje damskich kosmetyków tej marki. Jednak mam nadzieję, że nie zdziwi Was fakt, że marka ma wśród swoich produktów również szerokie grono kosmetyków dedykowanych mężczyznom. Mój chłopak poznał je chodząc ze mną na zakupy, gdy ja podziwiałam kolejne zapachy, on zaszył się w dziale bardziej męskim i wypatrzył sobie coś dla siebie.
Za jakiś miesiąc święto naszych panów - może tym razem sprezentujecie im jakąś wodę toaletową? Chętnie przedstawimy Wam kilka propozycji. Dzisiaj skupimy się na 4 męskich wodach toaletowych, które wpadały w jego posiadanie systematycznie od grudnia. Wszystkie z nich możecie znaleźć w stacjonarnych sklepach Yves Rocher oraz w sklepie internetowym


Ambre noir

Pierwszym flakonikiem ze zbiorów Grześka, jest Ambre Noir, który dostał ode mnie na święta Bożego Narodzenia. Buteleczka ma kształt graniastosłupu, a drewaniana zatyczka dodaje jej klasy i elegancji.
Zapach jest idealny na wieczorne wyjścia. Sprawdzi się również w chłodniejsze dni, co do pory roku obstawiałabym jesień czy zimę. Zapach jest z kategorii orientalno-drzewnych, utrzymuje się na skórze wiele godzin, otula ją. Dość wyraźny. Stworzony z myślą o pewnych siebie mężczyznach i jak widać wydajny.

Opis producenta:
Zapach orientalno drzewny dla mężczyzny świadomego swojej siły uwodzenia.
Ambre Noir łączy intensywny, drzewny charakter paczuli i wetiweru ze zmysłowością bobu Tonka. W sercu kompozycji przebija się subtelny cedr i lawenda, które podkreślają jej elegancję.

Składniki

Więcej o składnikach:
Olejki eteryczne z Paczuli
Akordy otulające i drzewne,
nadają siłę i głębię kompozycji.
Olejki eteryczne z Wetiweru
Akordy ciepłe i ziemiste, które sprawiają, że cała kompozycja jest elegancka i wibrująca.
Absolut z prażonego Bobu Tonka
Bób Tonka dodaje nuty ambrowe i waniliowe. W zapachu został wykorzystany prażony Bób Tonka. Otrzymany z niego absolut nadaje Ambre Noir wyjątkowo zmysłowy charakter, intensywność i męskość.

 Dostępny w wersji 50 ml - 130 zł, 100 ml -180 zł.

Hoggar

Kolejny flakonik jest bez zbędnych zdobień - jedynym chyba eleganckim akcentem jest nazwa wyrzeźbiona w buteleczce - czuć ją pod palcami. Cały utrzymana w brązowej kolorystyce. Zatyczka jest plastikowa.
Zapach analogiczny do Ambre noir - mocny i trwały. Również dobrze sprawdzi się jesienią i zimą, w chłodne dni.

Opis producenta:
Zapach orientalno-drzewny
Głęboki, orientalny, zmysłowy zapach, przetykany świeżymi nutami stanowi unikalne połączenie łagodności i mocy. Woda toaletowa Hoggar przywodzi na myśl harmonię pustyni: imponującą rozmiarami i uspokajającą zarazem, dzięki łagodnym krzywiznom wydm. W gorącym tchnieniu bobu tonka, szlachetne akordy drzewa cedrowego łączą się ze świeżością bergamotki, tworząc zapach, który urzeknie nowoczesnego mężczyznę, poszukującego mocnych wrażeń i pragnącego przekraczać własne granice. Nuta głowy: bergamota Nuta serca: drzewo cedrowe Nuta głębi: bób tonka

Dostępny w wersji 75 ml - 109 zł.


Green

Druga, zacna buteleczka różni się jedynie zamknięciem - tutaj jest spokojnie, podobnie jak nadrukiem na szkle - nazwa wypisana czcionką imitującą ręczne pismo. Zapach lekki i świeży, świetny na wiosnę czy lato. Niestety trwałość jest dużo słabsza - wietrzeje szybciej niż Ambre noir.

Opis producenta:
Zapach świeżo-aromatyczno-drzewny, świeży powiew elegancji.

Woda toaletowa Comme une evidence Green to zapach o niespotykanej świeżości łaczącej cytrusową, energetyczną nutę limonki z naturalnym, aromatycznym zapachem odświeżających ziół - mięty i szałwi. Świeżym akordom towarzyszy elegancja i głębia zapachu paczuli. Zapach świetnie nadaje się do stosowania w ciągu całego roku, a jest wprost idealny na ciepłe, letnie dni. Nuta głowy: limonka Nuta serca: mięta, szałwia Nuta głębi: paczula
Dostępny w wersji 75 ml - 129 zł

Transat

Wygląd jego buteleczki można bez chwili zastanowienia porównać do Hoggara - jedynie kolorystka jest inna, bo niebieska. Zapach jest jednak zdecydowanie lżejszy - tutaj możemy go umieścić w jednym worku z Greenem. Świetny na lato - kojarzy się z morzem. Jest to połaczenie lekkości i zdecydowanego zapachu. Trawałość jest jednak zdecydowanie lepsza od Greena.

Opis producenta:
Zapach aromatyczno-morski
Świeży i aromatyczny, a jednocześnie głęboki i silny zapach wody toaletowej Transat jest jak powiew znad wzburzonego oceanu. Zapach zaprojektowany z myślą o silnych, nowoczesnych mężczyznach, zafascynowanych naturą i poszukujących mocnych wrażeń, łączy w sobie świeżość rozmarynu i morską siłę z nutami ambrowo-drzewnymi dając wrażenie intensywnego podmuchu wolności. Nuta głowy: rozmaryn Nuta serca: akord morski Nuta głębi: ambra, drzewa
Dostępny w wersji 75 ml - 109 zł.


Grześkowe 'numero uno' to zdecydowanie Ambre noir - zdecydowanie męski zapach, który 'idealnie nadaje się na podryw' - moi facebookowi lubisie pewnie już wiedzą o co chodzi ;)

Jeśli jednak jeszcze raz stanęłabym przed wyborem zapachu dla mego Skarba zdecydowałabym się na Greena - intrygująca nuta zapachowa i świeżość mocno mnie kuszą u faceta, choć przyznaję, że Ambre noir to wyjątkowy zapach prawdziwego faceta ;)

Czy któryś z zapachów pasowałby do Waszego faceta? :)

32 komentarze:

  1. Ambre noir kiedyś sprezentowałam żel perfumowany.... rewelacja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzesiek miał w komplecie z wodą - mówił, że był całkiem niezły ;)

      Usuń
  2. Nigdy nie wąchałam tych męskich z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten pierwszy najładniej pachnie :)

    __________________
    ps. a u mnie? klasycznie i modnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie się zastanawiałam, który to ten "na podryw" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Twój facet ma perfum :D Czy tylko mi się wydaje, że projektanci nie starają się przy tworzeniu buteleczek dla facetów, jak dla kobiet? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno to faceci są wzrokowcami, więc powinni ich rozpieszczać ciekawymi flakonikami ;-)

      Usuń
  6. Kompletnie się nie znam na męskich perfumach, ale zapachy podobają mi się więcej niż damskie, bo nie są mdłe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, męskie zapachy mają w sobie coś niesamowicie przyciągającego ;)

      Usuń
  7. Z męskich zapachów YR najbardziej moją uwagę przykuł Ambre Noir. Zdecydowanie ma coś w sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hoggar to mój faworyt spośród męskiej oferty YR :) kupiłam go i tacie i Damisiowi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. łukaszowi pewnie spodobałby się najbardziej Transat a mnie Ambre noir. czytając opisy tak mi się wydaje

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie miałam okazji powąchać jeszcze żadnego z tych zapachów :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wąchałam żadnego z nich :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Męskie zapachy nieraz bardziej mi się podobają od damskich ;d A wśrót opisywanych przez Ciebie znalazł się i mój ulubiony... :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie! Zapomniałabym, że niedługo nasi panowie mają swoje święto, raczej nie miałam w zamiarze kupowac nic drogiego, ale teraz tak myślę, że może kupie jakiś ładny perfumik żeby w te ponure dni, które coraz szybciej nadchodzą móc przytulić się do swojego mężczyzny i poczuć te cudowne perfumy. Naprawdę kocham zapach męskich perfum.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam zapachów Yves Rocher zwłaszcza męskich.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem ich zapachu :))
    Wpadnij kochana na konkurs:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupełnie nie znam ich męskich zapachów. Muszę kiedyś wejść do sklepu i powąchać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Duzy wybor: ) nie wiem ktore bym wybrala: D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam nadzieję, ze wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Duży wybór, nie wiedziałam, że takie rzeczy można znaleźć w YR :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaciekawiły mnie pierwsze i ostatnie. ;)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie kosmetyki dla mężczyzn Yves Rocher ma całkiem dobre ;) Mój chłopak namietnie używa Green :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem za, pojawiającymi się co jakiś czas męskimi wstawkami :-)

    Pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę ;)

      Usuń
  23. Najlepszy zapach Yves Rocher z oferty męskiej, to była Altika, z tej samej serii i designie flakonu co Transat (też już wycofany) i Hoggar. Tego ostatniego nie znam, ale właśnie zamierzam go zamówić, bo jest promocja. Tutaj zaprowadziły mnie wyniki Google, z czego bardzo się cieszę, bo to ciekawy blog. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałem Hoggar i Transat. Zapachy ładne, ale... trwałość na mojej skórze pół godziny, projekcja zerowa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger