Biszkopt opowiada: jak ja nie cierpię kąpieli!

Siema! Dzisiaj znowu przejmuję bloga! Moja pańcia była cały dzień w pracy, wróciła zmęczona i pewnie słodko drzemie. Przed snem trzeba się jednak odświeżyć i  Wy blogiery o tym dobrze wiecie. Nie raz piszecie o różnych dziwactwach do kąpieli - czasem wyglądających jak drobna karma dla szczeniaka, czasem jak piłka do gryzienia, a fe! Nie rozumiem jak można to wrzucać do kąpieli, jak można znieść pianę?! Na dowód tego, że nie znoszę kąpieli, pokażę Wam dzisiaj klika zdjęć, na których mimo mego smutnego pyska widać, że znoszę je całkiem dzielnie ;)

A mówili >nie liż<. Jednak ciekawość była silniejsza :D

Trzymają mnie na smyczy, jakby myśleli, że serio czmychnę z tej miski.. No dobra, próbowałem..

No nie łap tak! Aż mi oczy na wierzch wyszły! Zostaw, szyja może być brudna!

A byłem taki puchaty.. Jednak muszę więcej jeść, albo mniej biegać..

Tylko nie łepek.. Nie moje uszy..

Teraz to chcą głaskać.. A kysz!

A Wy lubicie kąpiele? Czy tylko udajecie? :P

Do następnego szczekania!
Hau, hau
Biszkopt

21 komentarzy:

  1. Cześć Biszkopt ztej strony Libra, w sumie kąpiele lubie, ale nie jak się wymarze w jakiś pięknych zapach, kup nr5 i te sprawy. Jednak nie będe pokazywać Pańci, że lubie się myć, przecież ktoś tu musi mieć przewage :D pod prysznic mnie wnoszą, ale jak już siedze w kabinie to hulaj dusza, niech masują plecełki prysznicem. Gorzej z Bekonem, ona głupia zawsze sama pcha się pod prysznic, za grosz honoru. Do poszczekania kumplu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hau, cóż za brak honoru. Mój dzielny towarzysz Walter na szczęście zachowuje się podobnie jak ja, unika kąpieli i próbuje wyjść spod prysznica. Mogę być dumny :]
      Do poszczekania Libra! :]

      Usuń
  2. W wannie niekoniecznie lubię się kąpać. :D Chyba, że mam ochotę. :D
    Aleee śliczny Biszkopt! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój kilka dni temu też był kąpany i kompletnie z tego powodu nie był zadowolony ;-) Świetny ten Twój Biszkopt :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny Biszkopt:) Ja miałam psa który po kapieli jak tylko się wyrwał to od razy pobiegła sie gdzieś wytarzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki obrażony po kąpieli haha :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie napisany post! A biszkopt jes słodki ;) Zapraszam do siebie. Co powiesz na wspolne obserwowanie? patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój kulfon jest kąpany wtedy gdy nie ma mnie w domu przez dwie osoby, jest wielkości Twojego biszkopta . Wyje tak że pół wsi go słyszy. Nawet gryzie i warczy. To zbyt wiele na moje nerwy. Później przez dłuższy czas jest obrażony.

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialnie opisujesz tego szkraba ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja jestem ciekawa jak to będzie z kąpaniem moje kota. :D
    Super są te posty o Biszkopcie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedny.... człowiekowe wymysły... hehehe no cóż skoro czasem trzeba:) babka z biologii z liceum mówiła że kąpiel dla psa to jakby to porównać u człowieka jakby mu imię i nazwisko zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego stwierdzenie nie słyszałam, ale chyba aż tak tragicznie nie jest ;)

      Usuń
  11. Biedny Biszkopt heh. Moja sunia, Kuleczka, też nienawidzi kąpieli. Jak tylko widzi co ją czeka to szuka od razu miejsca, gdzie by się tu schować. ;)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  12. no oczywiście,że widac jak dzielnie znosisz kąpanie;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój Tofik też nie lubi kąpieli ;p Na widok swojego ręcznika ucieka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. I tak dzielnie znosisz kąpiel :) Jak kąpiemy mojego Puszka to jestem równie mokra co on bo próbuje uciec z wanny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki uroczy psiak! <3 moje dziewczyny tez nie lubia kapieli choc mala daje rade :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo jaki słodziak!! skąd ja znam te psie narzekania na kapiele :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger