Bond with whomever [EDIT]

Zwykle wybieram niedrogie lakiery z półek Essence czy Wibo, ale blogosfera oczarowała mnie wieloma markami, które usilnie chcę teraz przetestować. W zeszłym roku w wakacje w Hebe była jakaś promocja, że lakiery Essie było po ok 16 zł, więc nadarzyła się okazja by nie przepłacając wypróbować tą markę.
Oczywiście, jak to ja, stanęłam przed półką i zrobiłam wielkie paczadła zastanawiając się jaki kolor wybrać - miał to być jeden lakier, co by nie wydawać kasy, jeśli okazałoby się, że nie jestem zadowolona. Nie chciałam Mint Candy Apple, bo mają go prawie wszyscy - dziwna rozkmina. W końcu Grzesiek wybrał mi lakier sam, sugerując się tym, że lubię fiolety. Wybór padł na pastelowy fiolet z domieszką różu, czyli
250 Bond with whomever
Buteleczka mimo swej prostoty budzi mój zachwyt - jest elegancka. (Zauważyłam podobieństwo do buteleczek lakierów MUA.) Z przodu naklejka z nazwą, natomiast po dwóch bokach jest ona wygrawerowana. Dbałość o każdy szczegół kusi. Na uchwycie pędzelka jest odklejana karteczka, gdzie znajdziemy skład lakieru! Niestety rzadkość w lakierowym królestwie, więc jest to zdecydowany plus tej marki.

Pędzelek w tym lakierze jest szeroki, ale podobno są wyjątki, że zdarza się wąski. Nie wiem dokładnie od czego to zależy, gdyż jest to mój pierwszy lakier tej marki. Wygodnie się nim maluje, nie wychodzą ani w żaden sposób nie odstają od niego włoski. Uchwyt jest wygodny w trzymaniu, więc malowanie jest wygodne. Ponadto lakier dość szybko schnie, a jestem osobą raczej niecierpliwą, więc jest to kolejna rzecz, która za nim przemawia.
Cena: ok 30 zł, ale często można złapać różne promocje ;)
Dostępność: Hebe, SuperPharm, Douglas

Krycie standardowo po dwóch warstwach. Pierwsza tworzy smugi, prześwity, więc odpada. Po pomalowaniu paznokci otrzymujemy piękną pastelę - fiolet, jak niektórzy twierdzą z domieszką różu. Wysoki połysk, kremowe wykończenie i trwałość. To przyczyniło się do tego, że lakiery Essie są na mojej chciejliście.
Musicie jednak pamiętać, że pastelowe kolory ukazują wszelkie niedoskonałości płytki paznokcia - rozdwojenia są więc widoczne, co będziecie mogli zaobserwować na zdjęciach. Wybaczcie również nieidealne skórki, ale odżywka, o której więcej w przyszłości, nieco mi je wysusza, a w dodatku praca ma nieco negatywny wpływ na nie oraz paznokcie. Ale muszę przyznać, że teraz jest już niebo lepiej niż w ostatnim czasie, gdy nie pokazywałam żadnych lakierów ;)
1 warstwa w sztucznym świetle

Podsumowując: Lakier mimo pastelowego koloru, za którymi nie przepadałam bardzo mi się spodobał - teraz mam ochotę na więcej. W przyszłości pewnie zdecyduję się na jeszcze jakieś egzemplarze, gdyż wybór kolorów maja olbrzymi, jakość jest jak najbardziej w porządku, ogromna gama kolorów przyciąga wzrok, a cena.. Skorzystam z promocji ;)

A co Wy sądzicie o tych lakierach? Macie jakieś w swoich zbiorach? :)

edit:
Tak prezentuje się w zdobieniach:
klik
klik

36 komentarzy:

  1. Przepiękny odcień! Szerokość pędzelków zależy od tego czy należą do serii profesjonalnej czy "domowej" ;) Te kupowane w Hebe lub SP zawsze mają szerokie pędzelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za wyjaśnienie :]

      Usuń
  2. Podoba mi się i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny, na moich paznokciach liliowy kolor nie najlepiej wygląda

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej firmy. Ale dosyć wysoka cena, choć efekt kilku warstw ładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena owszem wysoka, ale upolowałam go za 15,99 zł ;)

      Usuń
  5. Piękny jest! Również go lubię :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię Essiaki, ten też mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny kolor, pasowałby mi do wieeeeelu ciuchów!

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładny delikatny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Essiaczki to moi lakierowi ulubieńcy. W swojej kolekcji mam 12 sztuk i wciąż pragnę więcej <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam, ale coś czuję, że przy najbliższej promocji się skuszę.. naprawdę fajne kolorki i na paznokciach dziewczyn prezentują się super, więc może i u mnie nie wyglądałyby tak źle:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki kolor najczęściej gości na moich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny pastelak z niego :) lubię Essiaki! :)
    szersze pędzlaki ma wersja eurpejska, wąskie amerykańska i profesjonalne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam te lakiery, szczególnie gdy są w promocji :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny kolor, ale zdobienia są piękne ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale piękny kolor! Coś czuję, że niedługo zagości i u mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. piekny kolor!!
    uwielbiam te lakiery!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładny kolor, tak świeżo się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie nie kuszą, bo jestem bardzo zadowolona i z lakierów za 7 zł, więc nie wiem po co miałabym kupować jakieś droższe, ale tak wiem, to co nie kusi mnie może kusić innych przecież:) Kolor śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. piękny ten kolorek lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  20. przy 2 warstwach bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładny kolor, i świetnie wygląda na paznokciach. Nie znam tej marki, muszę poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uważaj, bo od pierwszego się zaczyna, a później ciężko przestać ;) Ten kolor mam w sowim zbiorku i bardzo mi się podoba. Z resztą ja lubię fiolety w każdej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Prześliczny kolorek :)
    Zapraszam do mnie :)
    http://perfectladymakeup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. The nail polish is really pretty and the models look great :)

    OdpowiedzUsuń
  25. przyjemny kolorek! :) mam podobny również z Essie i zaskoczył mnie efekt na paznokciach - bardzo pozytywnie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  26. kolor bardzo mój :D Ulubiony :) Mam lakier w podobnym kolorze z miyo - numerek chyba 120 - lil girl :) A dałam za niego 3,50 - w porównaniu z essie jest różnica :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to się właśnie nazywa biznes :D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger