W walce ze skórkami nie ma sobie równych

Długo męczyłam się ze skórkami wokół paznokci - jak doprowadzić je do ładu, bezboleśnie odsunąć i jak sprawić by były po prostu zadbane? Samo nawilżanie dłoni to za mało, potrzebny był jeszcze preparat, który pomoże usunąć narastające na płytkę paznokcia skórki. Testowałam kosmetyki, które mi polecaliście, a jednak trafiłam na swojego ulubieńca zupełnie przypadkowo - znalazłam go wśród podarunków od sponsorów z jednego z blogerskich spotkań jakieś 2 lata temu. Do dziś jestem wierna żelowi do usuwania skórek od Eveline wszakniska cena, dostępność, małe poręczne opakowanie oraz przyzwoite działanie to jego największe atuty.

Opakowanie
Żel otrzymujemy w połyskującym kartoniku, na którym widnieją najważniejsze informacje: obietnice producenta, jak stosować, skład, termin przydatności oraz co nieco o marce. Kartonik skrywa ulotkę z szerszą informacją o produkcie oraz naszą tubkę wypełnioną kosmetykiem. Tubka jest niewielkich rozmiarów: poręczna, dobrze leży w dłoni podczas aplikacji produktu. Zakończona jest dzióbkiem z małym otworem ułatwiającym aplikację - nie wydobywa się za dużo kosmetyku, no chyba, że ktoś niewprawiony za mocno naciśnie opakowanie ;)

Dostępność
Jak już wspomniałam wcześniej, produkt ten jest bardzo łatwo dostępny. Znajdziemy go w każdej drogerii, gdzie jest szafa Eveline, czyli przykładowo w Hebe oraz Rossmannie. Kosztuje niewiele, nie pamiętam dokładnej ceny, ale będzie to około 15 zł ;)

Konsystencja
Produkt nie przypomina mi jednak żelu, lecz bardziej krem o bardzo lekkiej konsystencji, który nieco się wchłania po nałożeniu go na skórki. Myślę, że to właśnie dzięki temu jest mega wydajny! Jedno opakowanie spokojnie starcza mi na kilkanaście miesięcy użytkowania. Zapach jest raczej niewyczuwalny, więc raczej nie ma co tu dyskutować.

Działanie
Działanie produktu oceniam jak najbardziej pozytywnie. Kosmetyk wchłania się w skórki i je rozpuszcza, a także zmiękcza przed odsuwaniem ich za pomocą patyczka czy kopytka. Resztki produktu łatwo można wyczyścić wacikiem i zmyć. Regularnie stosowany utrzymuje skórę wokół paznokcia w odpowiednim porządku.
Dzięki niemu ta czynność podczas pielęgnacji paznokci zdecydowanie milej i szybciej mi upływa - w końcu nie jest to przykry obowiązek a wręcz przyjemność. Moje skórki w końcu nie są pozadzierane i poranione, dłoń i paznokcie dzięki temu wyglądają o wiele lepiej. Ba, nawet mój facet w końcu daje się namówić na domowe SPA dla dłoni - a dzięki temu i jego dłonie są zadbane ;)

16 komentarzy:

  1. miałam kiedyś żel z Eveline do skórek, ale chyba w troszkę innej wersji. Pamiętam, że dobrze działał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taki żel Sally Hansen i chwale sobie jednak chętnie i ten wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam mały problem ze skórkami, więc chyba skuszę się na ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie podobny produkt tej marki nie działał...

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat czegoś takiego potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety nie mogę odpuścić sobie takich produktow.
    Mam duży problem ze skórkami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go, ale jednak wolę żel z Sally Hansen, sprawdza się u mnie znacznie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten preparat to mój ulubieniec, wolę go od żelu sally hansen, jednak nakłada się go mniej wygodnie od np. płynu z herome bo ten znajduje się w opakowaniu ala lakier.

    OdpowiedzUsuń
  10. jak wykończę swój SH to pewnie skuszę się na niego dla porównania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawe jakby sie u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  12. skórki są teraz moją zmorą :/ ale wracam do robienia hybryd, więc zrobię już ze wszystkim porządek :)
    świetny kolor pazurków!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten żel, ale przyznam szczerze, że jeszcze nie zaczęłam go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie dotykam się do moich skórek, gdybym je wycinala już bym nie miała palców hehe :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam tego typu kosmetyków od kiedy spotkałam się z nimi w szkole kosmetycznej. Rzeczywiście ułatwiają życie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja oddałam go teściowej. Ma bardzo fajną lekką konsystencję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger