Rajska pianka

Jestem załamaną moją aktywnością blogową w ostatnim miesiącu - 8 postów (?!), tak mało odwiedzin na Waszych blogach.. Na dobry początek miesiąca przychodzę z recenzją cukrowej pianki peelingującej do ciała Organique o zapachu owocowego koktajlu, którą dostałam na blogowe mikołajki od Fabrycznej. Czy przypadła mi do gustu?

Opakowanie typowe dla marki - plastikowy słoiczek z tą nadającą uroku aluminiową zakrętką. Wygodna forma i uroczy wygląd, czego więcej trzeba? Pianka występuje w dwóch pojemnościach 100 ml w cenie 19,90 zł oraz 200 ml za 34,90 zł. Do tego mamy wybór 3 wersji zapachowych - pinacolada, ice tea i właśnie owocowy koktajl, a grafika na każdym opakowaniu jest dopasowana do zapachu.

Konsystencja jest nieco gęstsza niż w przypadku takiej do golenia oraz naszpikowana drobinkami cukru. Jeśli liczycie na porządne zdzieranie, to niestety się rozczarujecie. Jest to raczej przyjemne miziania, taki umilacz, dodatek jak w peelingach myjących Joanny, tylko, że tu jest delikatniej. Dla mnie na plus również zawartość cukru - solne mnie podrażniają, a przy tym brak uczucia lepkości.

Przyznam, że sama bym tej pianki pewnie nie kupiła - taka niewielka pojemność, a cena niestety już wyższa.. Bałam się, że wydajność będzie niska, produkt szybko się skończy i tyle z przyjemności. A jednak myliłam się, bo niewiele pianki trzeba by ta umyła całe ciało i przy tym delikatnie się pieniła.

Co najważniejsze - zapach! Co prawda w takim mixie ciężko rozpoznać jakie owoce mają tu swój udział, ale jedno trzeba przyznać - zapach jest słodki i przyjemny. Nie jest mdły ani mydlany, o nie. Zwiastuje raczej ciepłe lato na plaży, gdzie rano na śniadanie pijesz koktajl ze świeżych owoców.

_______________________________
Podobne wpisy:
_______________________________

23 komentarze:

  1. zdzieranie gorsze niż w peelingach Joanny? I tak go chcę :D Choć nie lubię właśnie wcześniej wspomnianych, bo wolę tutti frutti to i tak taka forma kosmetyku mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gorsze, tylko delikatniejsze - sama przyjemność ;)

      Usuń
    2. To na jedno wychodzi :D Lubię mocniejsze zdzieraki, ale i tak kusi mnie :)

      Usuń
  2. Lubię te pianki i często do nich wracam, tylko niektórzy mylą je z peelingami którymi one nie są;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, producent zaznaczył, że peelinguje, ale nie napisał, że to peeling, więc powinno to być w miarę logiczne ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie cudeńka, na tą piankę i akurat na tą wersję mam ochotę od dawna. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Prędzej bym zjadła, apetycznie wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  5. za wygląd i sam zapach już ją chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemny gadzet, w prezencie tez chetnie bym przygarnela.

    OdpowiedzUsuń
  7. 8 postów to wcale nie jest mało! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna mam ochotę wypróbować te pianki i jak tylko zawitam do wielkiego miasta to się w jakąś zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak będzie mi dane ją spróbować to na pewno z tego skorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna mam ochotę wypróbować te pianki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pianka wygląda zachecajaco! Uwielbiam produkty tej firmy, zawsze się u mnie sprawdzają ;-)
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Oo skusilabym sie na nią :)
    Musi cudownie pachnieć <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam pinacoladę i piękny zapach ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam tę piankę w pomarańczowej wersji i była cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chcę wreszcie jakąś piankę :D Takie umilacze to uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja póki co zachwycam się standardowymi piankami Organique, ale na wersję peelingującą na pewno też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger