Dr. Oetker, Słodka chwila radości

Dzisiaj coś o szybkiej przekąsce. Każdy z nas jest czasem zalatany, nie ma czasu na nic, ani zjeść ani za przeproszeniem podrapać się po tyłku. Wtedy genialne są wszystkie jedzonka instant, które można przygotować błyskawicznie, najczęściej w kubku. Są dania a la spaghetti, które kupujemy już w takim plastikowym kubeczku, są też takie, które przyrządzamy we własnym naczynku. Na ogień idzie kisiel Słodka Chwila od Dr.Oetkera o smaku ananasa z limonką z dodatkiem zielonej herbaty.

Opakowanie jest barwne i kojarzy mi się z czymś przyjemnym, czyli czymś co potrafi sprawić radość :) Na większości kiśli 'Słodka chwila' króluje kolor żółty, jednak ta edycja specjalna ma niebieską barwę opakowania.

Tabela wartości odżywczej:

Składniki:

Cena: ok. 1 zł/32 g, czyli po dodaniu wody kubek przyjemności


Z tyłu opakowania jak przy każdym chyba kisielku - instrukcja obsługi - a nuż ktoś jeszcze nie próbował takiej trudnej sztuki kucharzenia ;) Mama zawsze się mnie pyta czemu ja jednak przygotowuję go odwrotnie.. Cóż, nigdy nie stosuję się do zaleceń zalej x ml wody bla bla bla, wolę sobie na oko zalać i stworzyć idealną dla mnie gęstą konsystencję...
dlatego też najpierw wsypuję mix, a potem zalewam wodą i szybko mieszam.
Przejdźmy do tego, co najbardziej nas wszystkich interesuje: smak.
Otóż nie spodziewałam się w sumie posmaku zielonej herbaty. I dobrze, że nie robiłam sobie nadziei. Najbardziej poczułam chyba smak limonki - był lekko gorzkawy, ale został przełamany słodkim ananasem. Jeśli zaś chodzi o smak kawałków owoców - niezidentyfikowany.
Kisiel ma jasno żółtą, przejrzystą barwę, a w nim pływają ów kawałki owoców.
Niestety niczym szczególnym mnie nie zachwycił :(

Jednak pozostanę wierna kisielkom Frugo, a Wy?
Macie swoich kisielkowych faworytów? :)

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ja też, ale ten smak mi nie podpasował :(

      Usuń
  2. Ogromnie nie lubię tych torebkowych kisieli, chyba nigdy się nie przekonam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię te, które się gotuje w garnku :D

      Usuń
  3. Już lata nie jadłam kisielu. Często u mnie gości budyń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, budyń też jest okej - przekonała mnie do niego przyjaciółka :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger