Wibo, Gel like nr 9 - czyli kolekcja blogerska

Dzisiaj pierwszy dzień wiosny, a za oknem ŚNIEG..
Cóż, skoro aura nie dopisuje to mam nadzieję, że poprawię Wam humor recenzją pastelowego, wiosennego lakieru z blogerskiej kolekcji Wibo.
Ostatnio wraz z Eweliną nawiedzałyśmy i straszyłyśmy w drogeriach. Odwiedziłyśmy Rossmanna i Naturę. W Rossmannie natknęłam się na lakiery z blogerskiej kolekcji marki Wibo i nie mogłam przejść obok nich obojętna ;) Z drugiej jednak strony nie chciałam kupić wszystkich kolorów (nie wszystkie jeszcze były dostępne!), gdyż w swojej małej kolekcji mam wiele podobnych odcieni, lub za dużo pewnych barw. W końcu wytypowałam 3, które najbardziej przypadły mi do gustu, jednak zdecydowałam się kupić tylko jeden. Wybierałam spośród Zielonej Fantazji, Blue Lake oraz Peaches and cream. I na ten ostatni padł mój wybór.

Z czym mamy do czynienia?
Lakier z blogerskiej kolekcji: Wibo, Nail Obsession, Gel like, Peaches and cream 

Ten lakier zaprojektowała dla nas The Oleskaaa.
"Geneza powstania koloru jak i jego nazwy jest bardzo prosta. Sezon wiosenno-letni od zawsze kojarzy mi się ze świeżymi, pachnącymi owocami. Do stworzenia koloru zainspirowała mnie więc brzoskwinia, której rozbielony odrobiną śmietanki kolor jest dla mnie kwintesencją ciepłych dni. Liczę jednak na to, że będzie się on dobrze nosił o każdej porze roku" TheOleskaaa

Kolor faktycznie przypomina zabielone śmietaną brzoskwinie. Istny pastelowy odcień. Uważam jednak, że dla letnich dni bardziej pasują energetyzujące kolory, jednak teraz czekamy na wiosnę, więc ta barwa się spełni. Jest to dość klasyczny kolor, kojarzy mi się troszkę z porcelanowymi laleczkami - te ich niewinne sukienki, czy też suknie bohaterek filmu 'Piknik pod wiszącą skałą' - takie są moje odczucia. Kolor tego lakieru powinien znaleźć się w zbiorach każdej z nas - nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda.
Nigdy nie przepadałam za pastelami, jednak ten powiedzmy, że podbił moje serce. Uważam, że pastele niekorzystnie wyglądają na moich paznokciach. Nigdy nie mogę dopracować moich pazurków tak, aby mi się podobały. Zawsze jakiś mi się złamie czy coś.. A uważam, że pastele najlepiej wyglądają właśnie na takich dłuższych, równiutkich paznokietkach. Poza tym aplikacja.. Zawsze jakieś smugi, nierówności.. Wrr.
Poza tym jeszcze jedna mała uwaga - kolor nieco inaczej prezentuje się na paznokciu niż w buteleczce.

Formuła miała być tu pewną innowacyjnością. Ma imitować lakier żelowy. Zaciekawiło mnie to. Lakier po wyschnięciu osiąga wysoki połysk. I to chyba tyle z moich obserwacji.

Malowanie, krycie. Lakier ten jest nieco gęstszy. Do pełnego krycia wystarczają 2 cienkie warstwy.
Hm co do samego malowania.. W moim przypadku dużo łatwiej mi się maluje węższe niż szersze paznokcie. Haha wiem, że brzmi to kosmicznie, ale np na kciuku strasznie ciężko osiągnąć mi zamierzony efekt w przeciwieństwie do małego palca ;) Uważam, że długość schnięcia lakieru jest porównywalna z Express Growth, no może nieco krótsza. Jednakże ujmę to, że lakier zastyga - nie można poprawić błędu w czasie schnięcia, bo z małej smugi zrobimy totalny karambol.
Lakier utrzymuje się na paznokciach bez odpryskiwania około 2 dni.
Opakowanie jest identyczne jak w przypadku znanych wszystkim lakierów Wibo Express Growth. Jedyne co, to że to 'trzymadełko' nie jest czarne, lecz białe (na nim znajduje się autograf projektantki). Pędzelek jest nieco ścięty pod skosem (no chyba, że mam problemy ze wzrokiem..).
Cena: 5,99 zł/8,5 ml
Dostępność: sprzedaż od do sierpnia 2013 w Rossmannie
 Podsumowanie: Kolory w większości mnie zachwyciły, cena i dostępność całkiem spoko, jednakże formuła nie robi raczej większego wrażenia. Ale cieszę się, że Wibo działa i jego lakiery (bynajmniej te) utrzymują się na pazurkach dłużej! :)
Czasem przy użyciu flesza kolor wydaje się inny.

Blogosferę ogarnął szał na tą kolekcję.
Co sądzicie o kolorach oraz nowej formule?
Już wystartowała 'rekrutacja' do 2 edycji Ambasadorek Wibo. Czy już się zgłosiłyście?


Przepraszam autorkę koloru, że zdjęcia nie oddają w pełni koloru, ale to przez sztuczne światło. Niestety ostatnio wracam na tyle późno, że nie mam kiedy zrobić zdjęć w świetle dziennym. Jednak nie mogłam się doczekać kiedy pokażę Wam posta z tym lakierem!

12 komentarzy:

  1. piękny kolor :)
    niestety ja nie mam żadnego z blogerskiej kolekcji :(

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie w rossie już nic nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie jeszcze całkiem sporo zostało ale pasteli już nie widziałam

      Usuń
    2. U siebie (NDM) nie patrzyłam w sumie nawet, a ten kupiłam akurat w Warszawie na Wawrzyszewie - nie było już 2 kolorów ;)

      Usuń
  3. Ja chce się zgłosić ,mam zapisane w zakładkach i tak odwlekam i odwlekam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger