Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paletka. Pokaż wszystkie posty
Konturowanie z Makeup Revolution: paleta ultra contour

Konturowanie z Makeup Revolution: paleta ultra contour

Za oknem taka piękna pogoda, a ja spędzam cały weekend w pracy. Cóż, nie ma co się nad sobą użalać - bez pracy nie ma kołaczy, za coś żyć trzeba. Plany na wakacje są, przydałby się też nowy rower, rolki i telefon, więc trzeba zagryźć zęby i nie myśleć o tym, że inni mają dzisiaj wolne i odpoczywają.
Temat konturowania i strobingu wciąż jest na czasie - umiejętnie wykonany makijaż potrafi wiele zdziałać: wyszczuplić twarz, nadać jej trójwymiarowości, żeby makijaż nie wydawał się płaski. W drogeriach i innych punktach z kosmetykami znajdziemy wiele produktów przeznaczonych do konturowania na sucho czy mokro. Jak wybrać ten najlepszy?
 

Paleta do konturowania Makeup Revolution nie jest moim pierwszym doświadczeniem z tego typu kosmetykami. Wcześniej używałam paletki trio do konturowania z Wibo, a także miałam doświadczenie ze stickami do konturowania z Make up for ever podczas konturowania w Sephorze.W poczekalni mam również kosmetyki do konturowania i strobingu z Cashmere, które przetestowałam i otrzymałam podczas minionej edycji Meet Beauty. Czy na w porównaniu do innych kosmetyków jestem zadowolona z paletki Ultra Contour?

Zdecydowanie tak. Cena w granicach 40 zł, łatwa dostępność, a możliwości jakie daje paletka wiele. Przede wszystkim paletka zawiera kompozycję 8 pudrów - trzy jasne, 3 brązujące oraz 2 rozświetlacze. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ w zależności od stanu i wyglądu mojej cery mogę dobrać odpowiedni odcień kosmetyku - lub jeśli ktoś woli mogę powiedzieć odpowiedni dla wielu typów urody i karnacji, a ze względu na zbliżającą się porę roku sprawdzą się zarówno dla bladolicych jak i opalonych kobiet.
Jeśli chodzi o same właściwości produktu, to paletka jest bardzo ładnie i solidnie wykonana, a w środku znajdziemy pełnowymiarowe lusterko. Pudry są drobno zmielone, nie twarzą plam na twarzy, raczej trudno zrobić sobie nimi krzywdę, choć mają dobrą pigmentację. Paletka jest bardzo wydajna, choć muszę przyznać, że pudry podczas aplikacji pędzlem potrafią się osypywać na obudowę paletki co zostało uwidocznione na jednym ze zdjęć.


Jakie macie doświadczenie z produktami do konturowania?
Paletka do konturowania Wibo - czy taka doskonała?

Paletka do konturowania Wibo - czy taka doskonała?

Kochamy paletki. Jest ku temu wiele powodów, a chyba najważniejszym jest to, że kompaktowe opakowanie pozwala zaoszczędzić miejsce w kosmetyczce. W przypadku paletki do konturowania Wibo zastępuje ona 3 oddzielne kosmetyki: bronzer, rozświetlacz oraz róż. Czy warto po nią sięgnąć i zyskać miejsce w kosmetyczce?

Od kiedy konturowanie stało się wręcz modne, w każdej kobiecej kosmetyczce znajdziemy kosmetyki do tego stworzone. Różni się wykonaniem opakowania, formą (płynne/sztyfty/pudry), jakością czy też szyldem marki, która wypuściła kolejny kosmetyk. Blogosfera kosmetyczna od pewnego czasu mocno przygląda się marce Wibo, która nieraz zaskakuje jakością oraz szybkością rozwoju i wypuszczaniem nowych kosmetyków. Około roku temu stworzyła trio do konturowania zawierające matowy bronzer, rozświetlacz oraz róż z drobinkami. Jak się sprawdza?

Jest to kosmetyk chętnie kupowany. Elegancka paletka z lusterkiem w środku jest dość solidnie wykonana - wizualnie bardziej elegancko od podobnej palety MUR. Cena jest przystępna - ok 20 zł / 10g, przy czym niecałe 11 zł w czasie promocji w Rossmannie (wtedy można brać ją w ciemno!).
Zestaw pudrów do konturowania pozwala na modelowanie owalu twarzy, odmłodzenie czy podkreślenie rysów twarzy. Są bardzo trwałe - nałożone z rana zmywam dopiero przy wieczornym demakijażu. Odcienie są na tyle uniwersalne (w końcu to zestaw Light), że nie sposób sobie nimi zrobić krzywdy. Dodatkową zaletą jest fakt, że łatwo się blendują i nie robią plam. Po tylu pochwałach, plus to, że jest to kosmetyk 3 w 1 aż ciężko byłoby uwierzyć, że paletka ma jakieś wady, prawda? A jednak! Jak to mawiają, nic nie jest całkiem czarne albo całkiem białe..

Do minusów należy zdecydowanie fakt, że róż jest z drobinkami. Wróć holograficzny. Według mnie z holo to on za wiele wspólnego nie ma, ale mimo wszystko jakieś drobinki w nim tkwią. Używając jednocześnie różu i rozświetlacza wolałabym, aby ten pierwszy był kosmetykiem matowym. Zależy mi na naturalnym wyglądzie, a nie bazarowym błysku i przepychu. Drugą sprawą jest konsystencja pudrów. O ile bronzer jest na tyle łatwy w nakładaniu, to dwa pozostałe pudry są serio kamienne. Dużo ciężej nabrać je pędzlem w rozsądnej ilości. Niby to wpływa na plus dla ich wydajności, jednak sama po prostu z nich rezygnuję. Malując się w domu sięgam po osobne opakowanie z rozświetlaczem tej samej marki - według mnie tworzy ładniejszą taflę oraz matowy róż lub w ogóle z niego rezygnuję. Koniec końców z mojej paletki najszybciej znika bronzer - jest już na wykończeniu. Lubię go. Pasuje do mojej karnacji, jest łatwy w obsłudze, ale również dość mocno pyli. Całe lusterko mam zawsze nim zapaskudzone, a szkoda. Lepiej by było gdyby kosmetyk wylądował na mojej buzi aniżeli na wielokrotnie czyszczonym lusterku.

Jaką opinię masz Ty?

Porównanie paletek Hean i My Secret (swatche)

Porównanie paletek Hean i My Secret (swatche)

Zapewne wiele z Was pamięta letnią kultową wręcz i bardzo mocno napigmentowaną paletkę My Secret Hot colors, mam rację? Na jesień marka wypuściła identyczny produkt, ale w kolorach nude. Paletka zdobyła takie uznanie, że wyszły jeszcze 2 podobne (jedna wręcz identyczna Romantic Date, druga w odcieniach fioletów Night Out). Ja jednak zostanę przy pierwowzorze My Secret Natural Beauty nude look, który porównam z paletką Hean High definition 411 Nude (ps. kniknijcie w link i zobaczcie inne wersje tej paletki).

Natural Beauty nude look jak opisuje producent składa się z samych matowych cieni w odcieniach nude. Idealnie sprawdzi się do codziennego makijażu. Jeśli chodzi o mnie to jest to moja uniwersalna paletka - nadaje się do makijażu oczu oraz przyciemniania brwi. Muszę przyznać, że podoba mi się jej trwałość - bez większych uszczerbków cienie trzymają się moich powiek przez 12 godzin. Nie osypują się, są dobrej pigmentacji, chociaż nieco odbiegają od letniej paletki.

Paletka Hean wygląda identycznie, jedynie mamy tu różnice w kolorystyce i typach cieni - tutaj oprócz zwykłych matowych cieni mamy również jeden z rozświetlającymi drobinkami. W moim odczuciu paletka ta pasuje zarówno na co dzień, jak i do bardziej okazyjnego makijażu, dzięki wyróżniającemu się cieniowi.
Producent z tyłu opakowania zamieścił również mały instruktaż jak korzystać z cieni, jakie jest ich przeznaczenie. Podobnie jak te z My Secret nie osypują się, są trwałe i mają całkiem niezłą pigmentację.

Na poniższym zdjęciu możecie porównać pigmentację jak i kolorystykę tych dwóch paletek. Cienie na dłoni są prezentowane bez bazy, więc krycie jest zadowalające zwłaszcza, gdy zwrócimy uwagę, że baza zazwyczaj jeszcze podbija ich nasycenie.


Na koniec małe porównanie w tabelce.

HeanMy Secret
Cena8,9911,99
DostępnośćSklep internetowy. Drogeria Jaśmin, sklepiki osiedloweDrogeria Natura
Pigmentacjadobra
Paletkaidentyczna
Ilość cieni4 po 1,5 g
Rodzaj cienimatowe i z drobinkamimatowe
Podsumowanie: Gdyby nie Kasia paletka Hean raczej nie wpadłaby w moje ręce. Osoby, które są ze mną dłużej wiedzą, że wolę sama iść do drogerii i zrobić zakupy niż zamawiać przez internet. Tutaj kłania się problem Hean - niechęć do internetowych zakupów (jeśli chodzi o pojedyncze rzeczy), brak drogerii Jaśmin, a nawet oblecenie każdego osiedlowego sklepiku nie gwarantuje mi, że uda mi się ją kupić. Hean wygrywa jednak cenowo. Podobnie z uniwersalnością - pomiędzy tymi cieniami widać większe różnice kolorów, a także urozmaicenie (cień wieczorowy z drobinkami).
My Secret z pewnością sprawdzi się dla makijażowych laików - tą paletką nie zrobicie sobie krzywdy, bo przejścia kolorów są łagodne. Ponadto na co dzień (typowy makijaż do szkoły/na uczelnię/do pracy) dzięki niej będzie szybki, łatwy i przyjemny. Dostajemy porządną jakość w niewysokiej cenie. Dla niej plus za dostępność.
Obydwie paletki są godne uwagi, jednak dla mnie z delikatną przewagą wygrywa Hean ;)
Macie którąś z tych paletek? Jaka jest Wasza opinia? :)
Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger