Spotkanie z Mary Kay

Wczoraj w podwarszawskich Łomiankach w Lemon Tree o godzinie 18 miałam okazję wraz z Biało.Niebieską poznać markę Mary Kay na spotkaniu prowadzonym przez panią Anię. Prowadząca okazała się być miłą kobietą, z którą od razu przeszłyśmy na mówienie sobie po imieniu. Masa wspaniałych, wydajnych kosmetyków na miarę tych znanych z Douglasa - Dior czy Chanel, ale w sporo niższych cenach, bo nie dostępnych w perfumeriach.
Pani Ania na start opowiedziała nam o budowaniu marki przez Mary w Ameryce ubiegłego wieku. Firma stworzona przez kobietę dla kobiet, aby każda mogła poczuć się wyjątkowa. Tak czułyśmy się my podczas tego spotkania.

Dwa domowe zabiegi przy użyciu kosmetyków tej marki obie z nas wprawiły w zdumienie; satynowe dłonie oraz usta to było coś, czego obie potrzebowałyśmy. Tłusta emalia nieco mnie z początku zniechęciła - przecież jestem tym przypadkiem, który wiele lat unikał kremów do rąk, a co dopiero coś tak tłustego?! Później peeling, zmycie go i na końcu lekki krem - no bajka! Dłonie wciąż mam delikatne, mięciutkie i brak śladu jakiejkolwiek suchej skóry. To samo z ustami, ostatnio cały makijaż psuły mi suche skórki na ustach, które ukazywała szminka. Wczoraj o nich zapomniałam ;)

Każda z nas dostała lustereczko, bo oprócz satynowych zabiegów miałyśmy okazję dobrać odpowiedni podkład i go przetestować, jak również róż, rozświetlacz czy błyszczyk. Wszystko oczywiście po uprzednim zmyciu naszych makijaży odpowiednimi kosmetykami. Krem pod oczy również ważna sprawa, a wszystko miałyśmy to na wyciągnięcie ręki.

Mała grupa osób na spotkaniu, bo zaledwie my dwie i pani Ania zapewniły przemiłą atmosferę. Dzięki takiemu małemu gronu prowadząca mogła poświęcić odpowiednią ilość czasu dla każdej z nas, aby porozmawiać o naszej pielęgnacji, cerze.

Spotkanie było w pełni darmowe. Na koniec miałyśmy okazję zakupić kosmetyki Mary Kay, ale póki co odpuściłyśmy ze względów finansowych no i ja ze względu na wyzwanie 40 dni bez kupowania kosmetyków, ale jestem przekonana, że w przyszłości sięgnę po kosmetyki tej marki.
Na koniec p.Ania opowiedziała nam również o możliwości biznesu i kariery w tej firmie, co nie powiem obie nas zainteresowało, choć jak narazie każda z nas masę swojego czasu poświęca na wybraną drogę życiową, ale kiedyś.. ;)

Podsumowując: 1,5 godziny w tygodniu dla urody w miłym towarzystwie - każdej z nas to wypada. Indywidualne podejście do każdej z uczestniczek i zapewnienie dobrego samopoczucia się bardzo pozytywnie wpływa na moją opinię o spotkaniu. Każdej chętnie je polecę! Po spotkaniu jest okazja na zakup nie tak łatwo dostępnych kosmetyków, a także wejścia do firmy.

Jeśli ktoś jest zaciekawiony, pozostawiam numer telefonu do pani Ani, dzięki któremu możecie się z nią skontaktować i umówić na spotkanie - w razie czego mówcie, że jesteście ode mnie ;)
###513-069-174###
Pamiętajcie, że spotkanie do niczego Was nie zobowiązuje, a możecie świetnie spędzić czas.


*Wybaczcie za jakość zdjęć. Kiepskie oświetlenie tam mieli*

31 komentarzy:

  1. oj ale fajnie musiało byc ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie spotkanie w małym gronie na pewno jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam okazję poznać te kosmetyki, ale jakoś nie kusi mnie do ich zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne spotkanie, szkoda że mam tak daleko. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w 3 osoby - jak fajnie, nie wiem jak to zrobiłyście ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam na takich spotkaniach dwa razy :) i bardzo dobrze je wspominam. Chętnie wybiorę się po raz kolejny gdy tylko nadarzy się okazja.

    OdpowiedzUsuń
  7. o łał ale fajnie, że można się tak spotkać :) super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. widzę, że miło spędziłyście czas :) ciekawa jestem kosmetyków Mary Kay, bo na dobrą sprawę to o nich jeszcze nic nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam dużo o tych kosmetykach od znajomych :)
    I fakt ceny są wysokie ale nie aż tak :)
    Widzę, że spotkanie się udało :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Co tu dużo mówić... onieśmielasz mnie! Wyglądasz fabularnie!
    Masz figurę jak modelka! I tak samo pozujesz!
    Jak zwykle rewelacyjnie skomponowany post!
    Zawsze wiesz jak zwrócić na siebie moją uwagę :-*
    Ciągle muszę tu wracać po więcej :*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique




    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że te kosmetyki są tak drogie, zastanawiam się nad nimi od dłuższego czasu, ale jednak cena nie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam nigdy tych kosmetyków, ale wizja współpracy w tej firmie jest naprawdę obiecująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam niestety mary kay....podkłądy mnei zaciekawiły najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo, ale to bardzo zazdroszczę ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam kiedyś na takim spotkaniu i bardzo mi się podobało, ale kosmetyki, które oferuje firma, są dla mnie zbyt drogie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak to mówią nie liczy się ilość liczy się jakość :P cieszę się, że spotkanie Wam się udało :)
    A kosmetyków nie znam..

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam okazję wypróbować peeling i krem do rąk i byłam nawet zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam na blog
    ....ANGIELSKI na SKRÓTY ...
    Może , akurat jakieś informacje się przydadzą...
    Miłego dnia życzę !

    Świetne są takie spotkania, dużo można się dowiedzieć na różne tematy...

    OdpowiedzUsuń
  19. fajna sprawa takie spotkanie, kosmetyki tej marki znam, ale właśnie problem z ich dostępnością troszkę zniechęca do kolejnych eksperymentów

    OdpowiedzUsuń
  20. slyszalam o kosmetykach tej firmy, ale nigdy nic nie miala z mary Kay, jakos ceny mnie odstraszaja ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Drogie Panie/Dziewczyny. Jeśli jesteście z okolic Wrocławia zapraszam do umówienia się na bezpłatne spotkanie kosmetyczne marykay.pl/anna.jaskulowska ;) Jeśli szukacie konsultantki, to na dole strony marykay.pl macie lokalizator konsultantek i wystarczy wpisać kod pocztowy, wybrać konsultantkę i zgłosić chęć spotkania. Na prawdę polecam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger