Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczotka do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczotka do włosów. Pokaż wszystkie posty
• Tangle Teezer • porównanie szczotek Aqua splash, Compact styler oraz Salon elite

• Tangle Teezer • porównanie szczotek Aqua splash, Compact styler oraz Salon elite

Rozpoczynamy nowy miesiąc, możnaby rzec nowy okres - wczoraj oficjalnie rozpoczął się rok szkolny. Aby pozostać w temacie dzisiaj temat z polskiego: charakterystyka porównawcza znanych szczotek Tangle Teezer. Pamiętam, że kiedy weszły do oferty sprzedażowej miały zawrotną cenę i raptem dwa modele - Original oraz Salon Elite, natomiast teraz oprócz ferii kolorów mamy również wiele modeli do wyboru. Moją pierwszą szczotkę TT Salon elite dostałam od chłopaka na urodziny i od niej zaczęła się moja szczotkowa rewolucja. Obecnie mam 3 modele - Aqua splash, Compact styler oraz Salon elite i z chęcią przedstawię Wam dzisiaj różnice pomiędzy nimi, abyście mogli wybrać najlepszą dla siebie.


Zacznijmy od Salon elite - to szczotka, której używam na co dzień, a nie raz przyłapuję też na tym swojego chłopaka. To ją dostałam jako pierwszą, a obecnie używam już drugiej sztuki w takim samym kolorze - Purple crush. Cieszę się, że dostałam właśnie ją - podobno jest nieco większa, bardziej wygięta w kształt banana i wygodniejsza w użyciu niż podstawowa The Original.
Jeśli chodzi o samo działanie to cenię ją sobie za bezinwazyjne rozczesywanie włosów - mimo wszystko trwa ono kilka minut, jednak według producenta nie narusza struktury włosa i co dla mnie równie ważne po zakończonym czesaniu na szczotce nie zostaje wiele włosów. Szczotka w czasie używania masuje skórę głowy, co powinno pobudzać skalp oraz cebulki włosów do wzrostu. Radzi sobie z moimi włosami zawsze - gdy są przyklapnięte, gdy mają sporą objętość - nie straszne jej gęste włosy - niemałą zasługą tego faktu jest oczywiście kilka długości igiełek, które rozczesują włosy na wielu warstwach. Szczotka robi u mnie nie małą furorę, ponieważ świetnie spełnia swoją rolę, a ponadto bardzo łatwo utrzymać ją w czystości (dobry argument zwłaszcza jak zdarza się używać suchego szamponu). W czasie używania zauważyłam jednak 3 minusy tej szczotki..




Niestety szczotka Tangle Teezer jest skłonna do ucieczek z ręki, a tym samym licznych upadków. Nie raz zdarzyło mi się, że wyśliznęła mi się z ręki, a niestety każdy upadek jest bezbolesny do czasu. Plastikowa szczotka ma to do siebie, że może pęknąć. I tak się w poprzedniej stało - po którymś zaliczeniu podłogi coś zaczęło w niej brzęczeć. Plastikowe włosie niestety również nie jest wieczne - po 2-3 latach zauważyłam pierwsze wyginające się igiełki, które niestety przyśpieszyłam faktem, że zaczęłam nosić szczotkę luzem w torebce, ponieważ zawsze chciałam mieć ją przy sobie. Umyta szczotka również zaciągała wodę - wprawdzie nie jest wodoodporna, jednak czas schnięcia wydłużał się przez to, że w środku zbierała się woda, która później z niej kapała. Dwa minusy sprawiły, że postanowiłam przemyśleć fakt zakupu 2 innych wersji.

na zdjęciu po umyciu - widać ślady po wodzie

Compact styler
wybrałam ze względu na to, że zawsze chciałam mieć przy sobie moją wygodną w użytkowaniu szczotkę. Kompaktowa wersja ma zabezpieczone przed zniszczeniem ząbki, więc nie straszne jej podróżowanie w torebce czy kosmetyczce. Rzeczywistość jednak szybko zweryfikowała moje oczekiwania. Inny kształt i mniejszy rozmiar wydłużają czas czesania moich długich i gęstych włosów. Szczerze przyznam, że na początku nawet wydawało mi się, że ma krótsze ząbki - jednak mit zostaje obalony - sprawdziłam do dokładnie. Mała powierzchnia czesania mimo tej samej długości igiełek sprawia, że niechętnie po nią sięgam, ponieważ czesanie zajmuje mi o wiele więcej czasu. Na szczęście udało mi się dorwać ją na przecenie w sklepie internetowym w cenie 18 złotych - wybrałam najtańszą wersję kolorystyczną, czyli Pink kitty. Należy jednak nadmienić, że jest to model, który występuje w zdecydowanie najszerszej gamie kolorów i nadruków, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam ją jednak dla dzieci, kobiet z krótkimi, rzadkimi lub cienkimi włosami oraz mężczyzn.


Kolejnym must havem była dla mnie szczotka Aqua splash. Nie raz widziałam ją w drogerii i szczerze mówiąc przyciągała mnie zwiastunem wodoodporności. Pilniej zaczęłam jej potrzebować, gdy zaczęłam regularnie chodzić na basen. Kupiłam ją również z myślą o wakacjach i rozczesywaniu włosów po wyjściu z wody na plaży. Muszę przyznać, że faktycznie brak szczelin wpływa na brak zatrzymywania wody oraz szybkie schnięcie. Identyczna długość ząbków daje komfort czesania oraz masowanie skóry głowy. Nadaje się zarówno do rozczesywania mokrych jak i suchych włosów, więc można ją bez obaw używać na codzień. Szczotka ma również idealnie wyprofilowany kształt, dzięki czemu dobrze leży w dłoni i jeszcze ani razu mi z niej nie wypadła. Zamawiałam ją wraz z Compact styler i ją również dorwałam w bardzo atrakcyjnej cenie niecałych 16 zł. Wybrałam najładniejsze według mnie połączenie kolorystyczne, czyli Aqua blue.


Podsumowując

Pozytywne doświadczenia ze szczotkami Tangle Teezer na pewno poskutkują tym, że chętnie wypróbuję również wersję z rączką - akurat wpadła mi w oko biała Tangle Angel, którą już kiedyś umieszczałam na wishliście. Szczerze mogę Wam polecić szczotki Salon elite oraz Aqua splash - bardzo dobrze mi się je użytkuje, sprawnie rozczesują włosy i masują skórę głowy. Niestety nieco rozczarowała mnie wersja kompaktowa, ale jak wcześniej zaznaczyłam uważam, że jest przeznaczona raczej dla włosów krótszych, cieńszych, rzadszych. Do jej zalet jednak należy fakt, że ma największy designerski wybór kolorów i wzorów. Wszystkie szczotki są łatwe w utrzymaniu czystości, dobrze rozczesują włosy oraz masują skórę głowy.
Aloesowy szampon

Aloesowy szampon

Zawsze jest tak, że jak dobrze zacznę dobrze miesiąc i nawet odnoszę wrażenie, że posty będą publikowane codziennie lub co drugi dzień to coś wypada, brak czasu albo po prostu brak weny. Nie dość, że ostatnio mam małą postową obsuwkę, to jeszcze okazuje się, że dawno nie było żadnej recenzji. Chyba nadszedł ten czas.
Wśród fantów z charytatywnej loterii znalazłam torebeczkę od Equilibry - w końcu miałam okazję poznać markę, która przewija się na blogach zyskując coraz więcej na popularności. W paczce znalazłam masę saszetek i miniaturek, szczotkę podróżną oraz szampon. Na ostatnim dzisiaj się skupimy. Czy u mnie również sprawdziła się tak dobrze? Aby się dowiedzieć, zapraszam Was do dalszej części posta ;)
Opakowanie
Ergonomiczna butelka w białym kolorze z dominującymi zielonymi dodatkami. Wygodnie się ją trzyma, nie wyślizguje się z rąk. Otwór przez który wydobywamy produkt jest dość standardowy - nie za mały ani nie za duży, dawkuje odpowiednią ilość szamponu. Butelka niestety nie jest przejrzysta, ani nawet pod światło nie zdradza ile płynu się w niej jeszcze znajduje, więc kontrolę zużycia można jedynie wagowo przeprowadzać. 
Informacje na szamponie znajdziecie na naklejce - podobnie jak przy kosmetykach YR, jednak naklejka jest bardziej trwała, choć pod wpływem wody jej brzegi powoli zaczynają się odklejać.
opis producenta
skład
Dostępność i cena
Można by wspomnieć, że butelka zalatuje troszkę aptecznym stylem - prostota, najważniejszy przekaz - i tak jest. Ten szampon znajdziecie w wybranych aptekach. A zapłacicie za niego koło 16-18 zł za 250 ml.

Konsystencja, zapach, kolor
Szampon ma typowo żelową konsystencję. Jest przejrzysty z lekko zielonym zabarwieniem. Delikatny zapach niesie ze sobą wyraz świeżości, choć ciężko mi się opowiedzieć czy jest to woń aloesu.
Działanie
Szampon dobrze się pieni i wspaniale oczyszcza włosy. Robi to łagodnie. Nie wywołał u mnie podrażnień ani łupieżu. Początkowo myślałam, że się nie polubimy, że moje włosy będą wymagały większego oczyszczenia. Ponadto po użyciu włosy nabierają objętości, są lekkie i sypkie. Ponadto jest wydajny. Uważam, że szampon jest godny wypróbowania.

Mieliście doświadczenie z szamponami tej marki?
Jakie inne łagodne i dobrze oczyszczające polecacie? :)
Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger