Wiem co jem: domowe lody
Lato zwykle kojarzymy z wakacjami i upałem. Jak walczymy z upałem? Wiatraki, klimatyzacja i lody. Choć zimą istnieje mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na gardło po ich zjedzeniu, to mimo wszystko najwięcej lodowych specjałów wcinamy latem.
Gdy jesteśmy na mieście nie sposób zjeść zdrowego loda, o którym składzie wszystko wiemy. Rożki, kubeczki czy lody na patykach mają w składzie różne rzeczy, o których nie mamy zielonego pojęcia. Dlatego więc przychodzę z inicjatywą wykonania domowych lodów, które są w pełni naturalne i zdrowe, bo w głównej mierze złożone z owoców.
Kiedyś, czyli przed spaleniem blendera kielichowego często gościły w mojej kuchni. Później poszły w zapomnienie i całkiem niedawno przypomniał mi o nich wpis Fashionelki. Do ich przyrządzenia nie potrzebujemy niebywałych zdolności kulinarnych, a jedynie mrożonych owoców i sprawdzonego blendera Najlepiej takiego, który nie znosi źle współpracy z lodem, żeby nie zajechać go jak Aswertyna :*
Składniki (wedle uznania)
mogą to być
mrożone owoce
masło orzechowe
czekolada
nutella
zimna śmietana (najlepiej 30%, ale każda gęsta się sprawdzi)
cukier
mięta (dekoracja albo smak;))
mięta (dekoracja albo smak;))
Przygotowanie:
Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i ucieramy na jednolitą masę.
Moje propozycje to:
Banany + masło orzechowe z kawałkami orzechów. Do dekoracji brązowy cukier i orzeszki bez soli.
Banany + truskawki
2 kolorowe:
dół - same truskawki
góra - truskawki + śmietana + cukier
Jakie lodowe specjały zajadacie dla ochłody? :)




