Szybkie opalanie z Lirene
Za tydzień o tej porze będę kolejny dzień wygrzewać się na nadbałtyckiej plaży. Mam nadzieję, że pogoda nie zawiedzie i będzie ciepło oraz słonecznie. Rok temu niestety czas na opalanie się miałam skrócony ponieważ przez trzy dni naszego wyjazdu padał deszcz. Bransoletki i morska opalenizna to moje ulubione pamiątki z wakacji, dlatego też wśród kosmetyków do opalania w mojej kosmetyczce zawsze znajdzie się przyśpieszacz opalania. Rok temu był to kosmetyk marki Lirene - jak się sprawdził?
Wiem, że wiele osób jest przeciwnych opalaniu się, ale ilość osób smażących się na ręcznikach czy leżakach na plaży wciąż jest imponująca, więc ktoś jednak korzysta z uroków wakacyjnego słońca. Jeśli chodzi o mnie to od dziecka lubiłam naturalną opaleniznę, jednak zawsze z głową. W latach dziecięcych dbała o to mama, a teraz sama wybieram odpowiednie kremy. Nigdy jednak nie miałam problemów ze spiekaniem się na raka (no oprócz nosa :) ), więc mogę sobie pozwolić na mniejszy filtr. Złocisty przyśpieszacz opalania Lirene odkryłam zupełnie przez przypadek, ale z ciekawością wypróbowałam. Wszak producent obiecuje ochronę przed promieniowaniem EVA/UVB, ochronę przeciwstarzeniową skóry, jak i zdrową i piękną opaleniznę. A jak jest w rzeczywistości?
W ochronę niestety, ale trzeba wierzyć, wszystko wyjdzie za kilka-kilkanaście lat. Jeśli chodzi zaś o opaleniznę to w zupełności się zgodzę. Zdobyte promienie słońca ładnie przyciemniają skórę, robią z nas typowego wakacyjnego murzynka. Opalenizna nie jest czerwona, tylko pięknie brązowa. Duży plus za złociste drobinki w tym lekkim balsamie - igrają ze słońcem i pięknie się mienią, a stosowane na trochę już opalonej skórze pięknie podkreślają opaleniznę.
Jednak, aby wszystko poszło po naszej myśli należy pamiętać o tym, aby smarować ciało kilkanaście minut (przyjmuje się kwadrans) przed ekspozycją na słońce, oraz ponawianie aplikacji co 2-3 godziny lub w przypadku wytarcia ręcznikiem, po kąpieli bądź spoceniu się.
Kto z Was lubi się opalać, a kto unika słońca?
Co powiecie na serię wakacyjnych wpisów? :)


