Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cola. Pokaż wszystkie posty
Mój chłopak zdecydowanie mnie rozpieszcza, czyli żelki z Lidla

Mój chłopak zdecydowanie mnie rozpieszcza, czyli żelki z Lidla

Były już lody z Lidla, no to teraz pora na żelki! :)

Na sklepowych półkach Lidla przy słodyczach, a konkretniej żelkach znajdziecie wielką torbę wypełnioną malutkimi paczuszkami.
Cena: 9,99 zł/425g

Żelki są malutkie, pakowane po kilka-kilkanaście sztuk w malutkich saszetkach. Idealne do torby jako mała słodkość w ciągu dnia ;)

Jest kilka rodzajów...
Mini fruties - smak wzorowany na malinkach żelki w kuleczkowej obsypce ;)

Milli muh - mój chłopak stwierdził, że to żelek odpowiedni dla mnie, bo studiuję rolnictwo, a jest to przesłodka, częściowo piankowa, częściowo żelkowa krówka :)

Happy bears - tradycyjne żelki-miśki.

Funny cola - pyszne cudaki o smaku coli i w kształcie szklanych buteleczek tego napoju.

Sour worms - kwaśne robaki, chyba najlepsze żelki z całej paki! Bynajmniej Grzesiek je najbardziej lubi :)

Trolls - żelki podobne smakowo do miśków, mi troszkę kształtem przypominają te lalki z różowymi włosami i irokezem :D Mam nadzieję, że mniej więcej kojarzycie o co mi chodzi..

Hot dog - żelek stylizowany na ten oto amerykański przysmak. Piankowo-żelkowy. Jeden w całej paczce!

Hamburgery są tylko 2. Są zapakowane w charakterystyczne pudełeczka jak Big Macki w McDonaldzie ;)

Dla ciekawskich:
(choć jak dla mnie te żelki są tak cudowne, że mnie to nie obchodzi - najwyżej będę gruba) 

Lubicie żelki? Czy to pytanie czysto retoryczne? :)
Gelatelli - smaczne i tanie lody z Lidla ;)

Gelatelli - smaczne i tanie lody z Lidla ;)

Jako, że słoneczko znowu przygrzewa znów zaproponuję Wam coś dla ochłody, czyli.. LODY :) Tym razem są to nieco tańsze przysmaki z Lidla. Standardowo wybrałam się na lody z moim chłopakiem, przegrzebaliśmy zamrażarkę i znaleźliśmy.. Zapraszam do przeczytania :)
Każdy z nas zna lody Solo. Są wodne, lecz orzeźwiające - smak i pićku w jednym :) Idąc tym tropem oraz ostatnim odkryciem Black Mojito przejrzałam zamrażarki w Lidlu i dojrzałam podobne lody, tym razem spod marki Gelatelli. Są one pakowane w klasycznych już tubkach, ale wieczko jest półprzeźroczyste, a nie tak jak w innych metaliczne. Wykryłam 2 różne smaki - pomarańcza i cola. Obydwa są smaczne, intensywne (również zapach!) i dość mocne w porównaniu do wcześniej wspomnianego Black Mojito. Może to dziwnie zabrzmi, ale są lekko ciągnące się. Hm porównam to do takiej świeżej brzoskwini, którą gryziemy i się za naszymi zębami chwilkę ciągnie :) Ich kolory są równie nasycone jak na opakowaniach.

Początkowo myślałam, że pomarańcza będzie dla mnie lepszym wyborem, gdyż ma owocowy posmak, natomiast cola w tej postaci mi nie posmakuje. Jednak myliłam się - obydwa są genialne :)
 Przy tej masie 116g/110ml za loda zapłaciłam 89 gr (promocja; cena normalna to 99 gr) w Lidlu.

Skład:
Pomarańczowe: woda, sok pomarańczowy z zagęszczonego soku pomarańczowego 25%, cukier, syrop glukozowy, zagęszczony sok marchwiowy, stabilizatory: mączka chleba świętojańskiego, guma guar, pektyna; naturalny aromat, barwnik: ekstrakt z papryki, regulator kwasowości: kwas cytrynowy

Cola: woda, cukier, syrop glukozowy, barwnik: karmel amoniakalno siarczynowy, regulator kwasowości: kwas cytrynowy; stabilizatory: mączka chleba świętojańskiego, guma guar; naturalny aromat

Poczęstujecie się? :)
Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger