Tył-ulica-chłopcy, czyli pierogi ze szpinakiem :)
Ostatnio miałam jakąś fazę na pierogi, no bo kto zrozumie Cię lepiej niż pierogi? :) Bez różnicy, czy z kapustą, czy z mięsem, letnie z owocami czy specjalne świąteczne. Moją pierogową miłość zrozumiała Biało.Niebieska i podesłała mi ten oto filmik - zakochałam się w tej piosence. Zostanie moim świątecznym hitem ever ♥
Opakowanie ma stonowane barwy. Brąz nadaje powagi, a zieleń kojarzy się ewidentnie ze szpinakiem. Proste grafiki, które nie przytłaczają konsumenta. Przejrzystość opakowania pozwala dostrzec wielkość i kształt pierożków.
Pakowane po 400g, wagi właściwej nie sprawdziłam, gdyż od razu rozpakowywałam je i przygotowywałam (sposoby podane są z przodu opakowania).
Składniki:
Nie powiem, teraz mam co do nich wątpliwości :O, a takie smaczne były :D
Cóż mogę powiedzieć - pierogi są smaczne. Oczywiście moje ulubione są te prosto z patelni. Nie próbowałam więc przyrządzać ich na grillu, w garnku czy mikrofali. Uwielbiam chrupkie, przesmażone pierogi. I nie powiem te też się w tym sprawdziły :) Głodni niech nie oglądają zdjęć ;)
Cena: ok. 5zł/400g
Można kupić w: Auchan, Simply, Real, Biedronka
Zapraszam na bloga ZOLES
bloga konsumenckiego, na którym znajdziecie recenzje wielu produktów spożywczych
(chipsy, napoje, ciastka, warzywa z puszek itd)
No to teraz kto lubi pierogi rączka do góry :)



