Kringle Candle Autumn rain | Jak przekonałam się do daylightów?

Ostatnio nie można trafić z tą pogodą - raz jest piękna złota jesień, innego dnia pada deszcz, a kolejny zaskakuje nas iście zimową aurą wraz z prószącym śnieżkiem. Póki co trawa jeszcze jesień kalendarzowa i tego się trzymajmy. W takie dni czas umila mi daylight Kringle Candle o zapachu Autumn rain.

Świeczka na sucho pachnie nieco melonem. W trakcie palenia przeradza się w świeże, choć chłodne powietrze z parku pełnego drzew przywdzianych w kolorowe liście. Grafika na opakowaniu budzi u mnie skojarzenia parku w pobliżu jakiegoś morza. Zdecydowanie chętnie wybrałabym się na przechadzkę po takim parku :)

Jak przekonałam się do daylightów?

Tą poniekąd zabawną historię powinnam opowiedzieć Wam już jakiś czas temu, bo w poście o świeczuszce Set sail. Wraz z nią rozpoczęła się moja przygoda z mini świeczkami Kringle. Otóż dostałam cynk, że w jednym z sieciowych sklepów następuje obniżka kilku zapachów świec Kringle o 60%. Bez wahania zadzwoniłam i zarezerwowałam sobie ostatnią świecę Set sail. Nie dużą, bo jej już nie było, ale tą mniejszą. W wolny dzień wyciągnęłam chłopaka po odbiór mojego nowego 'dziecka'. Czujecie moją dumę i pewność siebie gdy wkroczyłam do sklepu? To teraz zrozumcie moje zażenowanie, gdy ekspedientka podała mi moją świecę. Oczywiście mowa o daylighcie. G. przez całą drogę powrotną nabijał się ze mnie - wyprawa do Warszawy, śmiganie po galerii handlowej po moją ŚWIECĘ. Moja mina podobno była bezcenna, choć starałam się ukryć nieMAŁE zaskoczenie. Cóż, stało się - nie dogadałyśmy się ze sprzedawczynią, ale kupiłam to cudo, wróciłam do domu i zakochałam się w zapachu.
Spodobała mi się taka alternatywa dla wosków czy drogich dużych świec. Mam możliwość zabrania tego zapachu na wyjazd bez potrzeby ciągnięcia kominka, a także wypróbowania zapachu bez wydawania sporej sumy. Wiecie, jakby mi się nie spodobał. Jeśli nie uda Wam się wypalić całości zawsze możecie je wydłubać i wrzucić do kominka. Kolorowe pojemniczki świeczek postawione na szklanej podstawce dają również piękny efekt jak świecznik - polecam sprawdzić.
Psst, na przyszłość nie popełniajcie błędu jak ja i zamawiajcie na Goodies.

Wolicie woski czy świece? Jaki rozmiar świec wybieracie?
Jakie jesienne zapachy u Was goszczą?

11 komentarzy:

  1. Znam ten zapach i bardzo go polubiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. daylight to moja ulubiona forma, mnie nie trzeba do niej przekonywać, mam też sporo wosków z yankee ale z kringle candle zawsze wybieram daylight

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super, bo trzeba przyznać, że jest to niesamowita wygoda :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. A jesienią właśnie ładnych zapachów nam potrzeba :)

      Usuń
  4. Odkąd przetestowałam swój pierwszy wosk YC, to nic innego nie kupowałam :)
    Jestem uzależniona od wosków <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie powoli irytuje to jak nieestetycznie wyglądają w woreczkach strunowych - jeden jeszcze w kawałku, drugi w drobnym maczku..

      Usuń
  5. mam ten zapach ale w wersji wosku :)
    sama uwielbiam wszelkie świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem jak to sie stało, że cie nie obserowalam ale juz nadrabiam :) po opisie jestem skuszona zapachem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger