#Sally Hansen - moi ulubieńcy do paznokci

Ładny wygląd paznokci jest dla mnie bardzo ważny. Choć ostatnio częściej decyduję się na salonowe paznokcie to zawsze w razie czego wracam do swoich sprawdzonych kosmetyków. Dzisiaj pokażę Wam trzy ulubione kosmetyki jednej marki - Sally Hansen. W ich przypadku śmiało mogę podpisać się stwierdzeniem internet made me buy. Dwa z nich zakupiłam właśnie z blogowych poleceń po przeczytaniu wielu pochwał na ich temat.


Instant cuticle romover to świetny produkt, który w dosłownie 15 sekund zmiękcza i pozwala usunąć skórki. Produkt posiada wygodny aplikator, którym precyzyjnie nałożymy go w okolice skórek. Ma formułę płynnego żelu, który nie spływa z paznokci. Zdecydowanie ułatwia pracę przy skórkach - łatwiej je odsunąć, a następnie wyciąć pozostałości. Opakowanie 29,5 ml to koszt 12-25 zł w zależności od tego, gdzie go kupujecie. W kategorii usuwania skórek mam jeszcze jednego ulubieńca, ale o tym innym razem.


Insta-dri to obowiązkowy punkt każdego klasycznego manicure. Ten top coat nie tylko zabezpiecza nasze malunki, nadaje im piękny połysk niczym hybryda, ale również przyśpiesza wysychanie lakieru na paznokciach. Dzięki niemu powiedzenie, że kobieta jest bezbronna kiedy schną jej paznokcie odchodzi do lamusa. Pod koniec buteleczki lub też daty ważności - zależy co pierwsze następuje niestety nieco gęstnieje i traci swoje właściwości, jednakże zawsze chętnie do niego wracam. To bodajże moja 3 buteleczka, a uwierzcie mi, że tego typu produktów przerobiłam już wiele. Kupicie go w pojemności 13,3 ml do 20 zł. 


Cuticle rehab to w porównaniu do poprzedników najświeższy produkt w mojej kosmetyczce, ale już go doceniam. Miałam już kilka innych kosmetyków do nawilżania skórek i paznokci z różnymi formami aplikacji - słoiczek, pipeta, pędzelek z płynem, natomiast ten olejek w żelowej formule zdecydowanie mnie zadowolił najbardziej. Dzięki żelowej formule aplikując go nie ścieka, dzięki czemu nie mam uczucia tłustych, lepkich dłoni, które po chwili chcę umyć. Aplikator w pędzelku jest wygodny do użycia w każdym miejscu - czy to w domu przed telewizorem czy czekając na przystanku. Regularnie używany skutkuje zadbanymi i dobrze wyglądającymi skórkami. Dodatkowo przyjemnie pachnie. 8,8 ml to wydatek ok 12-20 zł. 


Jakość kosmetyków Sally Hansen już nie raz mnie zaskoczyła. Nic dziwnego, że są to produkty wykorzystywane w salonach kosmetycznych. Teraz pytanie do Was co powiecie o rajstopach w spray'u oraz odżywkach do paznokci? Swoją drogą zastanawia mnie również fakt, czy nie są to dla Was zaskakujące pojemności kosmetyków? Cena oczywiście jest zależna od tego, gdzie kupujecie dany produkt. Online znajdziecie je w atrakcyjniejszych cenach, jednak zawsze warto korzystać również z promocji - np ze zbliżającej się na kolorówkę w Rossmannie.

13 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię ten żel do skórek :) Pozostałych dwóch kosmetyków nie miałam :) A co do odżywek kocham tą w złotym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Top Coat swego czasu chętnie używałam, zresztą tego do skórek także :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię produkty do paznokci tej firmy - mam zarówno żel jak i wysuszacz. Ja dodatkowo lubię jeszcze różową - bezbarwną odżywkę :) Jestem ciekawa o jakim drugim ulubieńcu do skórek wspominasz, bo właśnie skończył mi się SH i zastanawiam się czy kupić coś innego, czy jednak znowu do niego wrócić. Ale raczej wygra to 2 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo o nich słyszałam, ale niestety sama nie miałam okazji ich używać

    OdpowiedzUsuń
  5. Tych kosmetyków akurat nie znam. Ja stosuje karabione i manicure japoński

    OdpowiedzUsuń
  6. Rajstop w sprayu nie miałam, ale mam zamiar je wypróbować, a odżywki Sally Hansen uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rajstopy w sprayu to taki klasyk z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie też ładne paznokcie to podstawa :) z marką całkiem się lubimy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz ♥

Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger