• Venus • Balsam po goleniu i depilacji
11/12/2017 01:17:00 PM
5
balsam do ciała
,
kosmetyki
,
pielęgnacja
,
polski kosmetyk
,
uroda
,
Venus

Wydaje mi się, że nastała ta część jesieni, kiedy wychodząc z domu myślę tylko o tym, że jak wrócę to od razu idę spać. Zawsze. Wracam do domu - idę na spacer, oglądam film i dopiero gdzieś na szarym końcu jest spanie. No ale co - zawsze tak łatwiej sobie wmówić, że muszę wyjść do pracy, żeby mieć kasę na kolejne kosmetyki. A jak już przy nich jesteśmy..
Jesień i zima to nie wymówka by zaniedbać sferę depilacji. Dzisiaj jednak nie będę Wam prawiła o sposobach na skuteczną depilację czy golenie nóg, a opowiem o balsamie, który jest wskazany do stosowania po takich zabiegach. Producent obiecuje, że balsam nadaje się do skóry wrażliwej i intensywnie łagodzi. Wszyscy jednak wiemy, że wiele produktów tak ma działać, a gdzieś drobnym druczkiem jest lub nie jest napisane, żeby nie stosować w przypadku braku ciągłości naskórka i pojawia się nieprzyjemne uczucie pieczenia. Czy balsam po goleniu i depilacji Venus sprawdza się w swojej roli?
Balsam kupiłam w zestawie z pianką do golenia, jednak nie pamiętam dokładnej ceny. Sam balsam możecie dostać w drogeriach (np Rossmann) poniżej 10 zł. Produkt mieści się w miękkiej, niebieskiej tubie o pojemności 200 ml, z której bez problemu się go wydobywa. Uważam, że w przypadku tego opakowania istnieje również realna szansa na maksymalne zużycie kosmetyku. Zapach należy do przyjemnych - jest słodki, trochę jakby kwiatowo-owocowy, a konsystencja kosmetyku jest w sam raz. Balsam nie jest za rzadki, ani zbyt gęsty. Łatwo się go rozprowadza po ciele, i choć przy rozsmarowywania delikatnie bieli, to po chwili szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką, nawilżoną, jednak bez nieprzyjemnych warstewek.
A jak działa? Myślę, że nie bez znaczenia jest fakt, że nie zawiera w składzie parafiny. Zamiast niej znajdziemy glicerynę, olej kokosowy, masło pomarańczowe, witaminę E, alantoinę i panthenol. Nawilżające i łagodzące składniki sprawiają, że balsam idealnie sprawdza się w swojej roli. Producent zaleca stosowanie na szczególnie podrażnione miejsca, jednak ja smaruję nim cały obszar podlegający goleniu/depilacji. Balsam koi i łagodzi moją podrażnioną skórę, nigdy nie wywołał u mnie dodatkowych podrażnień czy pieczenia. Według mnie jest to produkt warty wypróbowania, choć początkowo sama mu się opierałam.
Jakich kosmetyków używacie po goleniu/depilacji? Co się u Was sprawdza?
wiele dobrego o nim już czytałam i na pewno kiedyś wypróbuję ;)
OdpowiedzUsuńNigdy nie stosuję produktów przeznaczonych typowo po depilacji. Wystarcza mi zwykły produkt pielęgnacyjny używany na co dzień.
OdpowiedzUsuńMoja skóra po depilacji jest zazwyczaj bardzo podrażniona, dlatego z chęcią wypróbuję ten produkt :)
OdpowiedzUsuńmialam kiedyś jeden balsam od Venus i go uwielbiałam :DD ,3
OdpowiedzUsuńU mnie po depilacji najlepiej sprawdza się maść Alantan ;)
OdpowiedzUsuń