Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łotewski kosmetyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łotewski kosmetyk. Pokaż wszystkie posty
Stenders - borówkowy krem do rąk

Stenders - borówkowy krem do rąk

Dopiero co zaczynała się jesień, a czas tak szybko płynie, że święta mamy za pasem. Miesiąc dzieli nas od Bożego Narodzenia - to dużo czy mało? Patrząc po galeriach handlowych ludzie chyba już się zorientowali. W sklepach pierwsze świąteczne ozdóbki zaczęły się pojawiać już w październiku, a na poważnie ruszyły po Wszystkich Świętych. Cóż, trzeba być na czasie - wkrótce na blogu pojawią się pierwsze świąteczne i zimowe wpisy. Dzisiaj przedstawię Wam świetny krem do rąk na okres jesienno-zimowy.

Stenders jest ostatnio sporą gwiazdą pudełeczek Shinybox - dość często się w nich pojawia rozkochując w sobie kobiety. Łotewska marka nazywa się Ogrodnikiem uczuć i słusznie. Ich kosmetyki pokochały tysiące odbiorców, a to wszystko składa się z małych rzeczy. Obsługa klienta, eleganckie pakowanie na prezenty, wystrój salonu i otulające zapachy wysokiej jakości produktów. Jak ich nie pokochać?

W momencie gdy trafił do mnie shinybox Like a dream po cichu liczyłam na to, że znajdę w nim właśnie borówkowy krem do rąk Stenders. Uwielbiam te owoce, więc był to zdecydowanie mój konik tego pudełeczka. I bum - ukazał się mym oczom właśnie on. Urocza, mała tubka kremu w kolorystyce pasującej do owocu przewodniego. Zdobi go również minimalistyczna grafika borówek na krzaczku. Musisz przyznać, że ma bardzo gustowną warstewkę wierzchnią, a przecież cała magia ukryta jest w głębi opakowania.

Producent ceni naturalne ekstrakty, więc nie może ich zabraknąć i tutaj. W składzie znajdziemy ekstrakt z borówek i malin, alantoinę, masło shea czy olej z nasion słonecznika. Każdy z tych składników ma swoją misję. To dlatego krem odżywia i chroni skórę naszych dłoni, czyli naszą wizytówkę. Porządna dawka nawilżenia oraz bariera ochronna - oczywiście nie ta lepka, lecz pozostawiająca uczucie aksamitnie gładkich dłoni. Krem sprawi, że Twoje dłonie będą zadbane i wypielęgnowane.
Początkowo żałowałam, że krem nie znajduje się w większym opakowaniu - zależało mi na radości na dłużej. Szybko jednak dostrzegłam jego plusy. Mały 25 ml smyk mieści się w kieszeni dżinsów, płaszcza a nawet małej damskiej torebce. Dzięki temu możemy mieć go zawsze przy sobie i używać wedle potrzeby. Mimo tak małego opakowania jest bardzo wydajny. Do posmarowania całych dłoni wystarcza zaledwie kropla kremu, więc wynagradza to niemałą cenę 22,90 zł.

Znasz markę Stenders?
Jakie produkty najbardziej lubisz, a jakie Cię ciekawią?
Copyright © 2014 Maleńka bloguje , Blogger