Silcare The garden of colour nr 159
Wczoraj postanowiłam wykorzystać coraz rzadziej pojawiające się promienie słoneczne. Fotografowanie bez słońca jesienią i zimą to prawdziwa mordęga, a i zdjęciom brakuje tego czegoś. Szybko jednak się okazało, że przy tej paznokciowej sesji słoneczko było zarówno dużym plusem, jak i udręką. Gdzie się ustawić, żeby nie robić zdjęć w cieniu? Ups, promienie niechybnie odbiły się od dłoni i prześwietliły całe ujęcie.. Na szczęście kilka kadrów udało się uratować, aby zaprezentować Wam jeden z jesiennych kolorów jakim jest nr 159 marki Silcare z kolekcji The garden of colour.
Dostępność: online
Cena: 5,99 zł
Wykończenie: satynowe z drobinkami
Krycie: 2-3 warstwy
Pojemność: 9 ml
Pędzelek: cienki
+ ciekawy efekt
+/- cienki pędzelek
- drobinki są nieco problematyczne w czasie zmywania
- dostępność
Myślę, że fanki Shinyboxa na pewno skojarzą ten lakier. Kiedyś był dołączony do pudełeczka jako super hiper modny kolor marsala. Niestety to już było po czasie, w którym był szał na ten kolor. Shiny się spóźnił co wywołało nie małe opóźnienie. Szczerze przyznam, że ta cała burza nie zrobiła na mnie wrażenia. Z resztą sam kolor też niekoniecznie. Leżał sobie w szufladzie aż do wczoraj, kiedy zamarzyło mi się pomalować paznokcie jakimś stonowanym odcieniem bordo. Nawinął się jako pierwszy i wtedy zaczęły się zachwyty.
Niepozorny kolor w buteleczce na paznokciach okazał się prawdziwą ozdobą. Lakier wysycha na satynowy mat podbity drobinkami, które nadają mu szyku. Pięknie wygląda w cieniu, ale prawdziwego uroku dodają mu promienie słoneczne. Z resztą zobaczcie sami!
Jaki kolor masz aktualnie na paznokciach?
